Sorry, że posłużę się twoim przykładem, ale wywołany argumentem ad personam, czuję się wywołany do tablicy.
Na początku mała uwaga - zazwyczaj wypowiedzi w stylu cioci Jadzi "no ja nie rozumiem jak można było..." puszczam mimo uszu bo: 1) ciocia Jadzia ma zawsze rację, 2) kolejnym stwierdzeniem będzie "Ja na twoim miejscu..."
Ale skoro forum uczy i bawi to jednak przejdźmy do meritum.
Moje blaszki można podzielić na trzy grupy:
<A> podatek od głupoty zwanej również "niesamowita okazja". To są te wynalazki, które świetnie wyglądają na zdjęciu, a w rzeczywistości to już trochę tak niebardzo... Mogę je podzielić na podgrupy:
a) zegarki wyglądające jak zegarki (logiczne) [część poszła na części]
b) zegarki niewyglądające jak zegarki (binarne, graficzne itp - założone raz czy dwa...)
<B> oszustwa. Niestety trafiło się kilka.
a) podróby typu Agegirl które oferowano jako homary a przyszły z "oryginalnymi" oznaczeniami. Tutaj nigdy nie było litości - zgłoszenie do Ali z kategorii "counterfeit" i żądanie zwrotu pełnej kwoty + zaznaczenie, że zwrotu nie będzie bo polskie prawo zabrania wysyłania podrobionych przedmiotów pocztą + zdjęcia.
b) znal zamiast stali, plastik zamiast szkła, kwarc zamiast mechanika (a tak, miałem taki przypadek) itp. - tutaj podobnie jak wyżej, czyli zgłoszenie do Ali bo oszustwa trzeba tępić.
<C> (chyba najciekawsze) "próbniki". Tanie zegarki (max $5) z blachy po konserwach i z gumką zamiast werku, które "wyglądają".
Otóż kupione zostały z pełną premedytacją w celu przetestowania jak taki typ zegarka będzie wyglądał na ręku i czy mi się spodoba.
Stąd na przykład wiem, że docelowo poskładam sobie coś w stylu PAMa (może nawet w brązie), że zegarki powyżej 45mm to nie dla mnie, że kolorystyka Hulka mi się nie podoba ale zielony bezel i biała tarcza to już owszem, że zegarki z wieloma komplikacjami to nie bardzo itp.
A. Był jeszcze jeden zegarek, który kupiłem wyłącznie dla paska. Bo takiej kolorystyki na Ali nie było, a na eBayu sam pasek kosztował 2x tyle co na Ali zegarek z paskiem.
No i się trochę nazbierało... Więc zamiast zakładać Hemdallra albo San Martina do rąbania drewna, walki z hydrauliką, czy spawania - zakładam któregoś blaszaka.