Zawsze mnie zastanawia co we łbie mają ludzie którzy wpadają do tego wątku ze swoimi frustracjami...a to im garnitury przeszkadzają, a to korporacje, a to liczba postów. Zawsze chętni do oceny innych, im bardziej chamsko tym lepiej. W myśl starej, a obecnie znowu modnej, stalinowskiej zasady - przypiszmy im to co można przypisać nam. Byle głośno.
Jak już opróżnią swoje taczki, biegną do innych wątków ponarzekać jaki „gnój w Rolexie” Niektórzy nawet dawno uśpione konta reaktywowali w tym celu jakby nie mogli z głównego...inni, mają chyba wartę na forum, bo niezależnie od aktualnego nicku, biją rekordy czasu reakcji i ilości postów. Jakaś nagroda jest za to? Poza własnym przekonaniem, że jesteście dzięki temu „lepsi”...