Obydwa zegarki są fajne ale użytkowo Ex z powodu lepszego zapięcia jest oczko wyżej.Dla mnie za Exem przemawia też przygodowa historia i łatwość dopasowania pasków ( choć pewnie OP też da radę paskowo ) Mechanicznie to ten sam zegarek ale OP robi jednak wrażenie bardzo prostego, choć nowe wcielenie ma wyraźnie poprawione proporcje elementów na tarczy...no i jest tańszy. Obydwa są klasycznie proste ale jednak mieszane indeksy są odrobinę mniej „nudne”. Ja wybrałem Exa. ( zdjęcie autora paska , kolegi eye_lip)
Za kilka - kilkanaście lat, gdy wzrośnie siła nabywcza obecnych gimnazjalistów i licealistów, wzrost „pretstiżu” będzie można zrealizować krótką serią w kolaboracji na przykład z Supreme ;-)
Czyli wszystkiemu winni koledzy którzy narzekali na niski prestiż i masowość Rolexa a firmie należy być wdzięcznym że wsłuchuje się w głos klientów.A tak na poważnie to jeśli miałoby to być celowe działanie Rolexa to mniejszą ilość sztuk powinien rekompensować większym narzutem (więcej modeli w złocie, wyższa cena dla klienta albo gorsze warunki dla AD ) a może mafia zaintesowała się rynkiem zegarków ...jak nie ma u AD to wtórny rynek sprzeda wszystko, oryginały i fejki klasy A za cenę premium ;-)
No nie wiem Kuba,Reverso to wymagający zegarek jeśli chodzi o dopasowanie do nadgarstka, duface to grubas, w rozmiarze pasującym do Twojego nadgarstka może być nieco beczkowaty...lepszy jakiś prosty klasyk
Dla mnie rozwiązanie typu easylink jest dobrym kompromisem między wygodą i estetyką. Im mniejszy zegarek a właściwie bransoleta tym kompromis bardziej „zgniły” ;-)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.