Ktoś kiedyś napisał, że każdy szanujący się miłośnik zegarków powinien choć przez chwilę posiadać w swej kolekcji Moonwatcha. No więc nadeszedł ten dzień i dla mnie. Zegarek nudny, do bólu poprawny i oklepany. Ale cała otoczka związana z jego historią ma w sobie odrobinę magii, która jest poza zasięgiem tego, co materialne. Muszę też dodać, że to jeden z tych zegarków, które bardzo zyskują na żywo. Dzięki Tommly! Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk