To i ja się dzisiaj pochwalę. Otóż ok. 12 miałem telefon. Na 14 mam być w kawiarni... powiedzmy X. Pojechałem i... zastałem kolegę Y (którego poznałem ostatnio na spotkaniu KMZiZ). Wraz z nim przyleciał do mnie ten zegar: Oczywiście chodzi o kolegę Staniswiss, którego niniejszym pozdrawiam!
Ten biały - przepiękny, ale gdzieś tam widziałem też niebieskiego portugalczyka - chyba jeszcze lepszy Niestety, na razie mogę tylko pomarzyć... Ale kiedyś tam...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.