Mogę się mylić, a zdjęcia bardzo często przekłamują. Ale spróbujmy. Koperta - po renowacji, była chromowana jakiś czas temu, mało profesjonalnie, bo prócz utraconych ostrych krawędzi co jest powszechnym zjawiskiem przy renowacji tego typu kopert, to mamy ślady "ziarnistych wgłębień" . po zdjęciu chemicznym poprzedniej warstwy chromu nie uzupełniono ubytków, tylko nałożono nowa warstwę i przy polerowaniu pozostają wgłębienia niedopolerowane, które widać pod pewnym kątem padania światła. Koronka nieoryginalna, powinien być grzybek. Dekielek - ok; wskazówki - sekundowa jest w porządku, natomiast godzinowa i minutowa jak dla mnie od innego zegarka ( ja takich w Delbanach nie widziałem, ale nie wszystko w życiu widziałem); Najwięcej kłopotu sprawia tarcza, zresztą jak zwykle. Choć patrząc na zmyte indeksy minutowe i pozostałości (ślady po substancji świecącej) tarcza robi wrażenie mocno umytej choć oryginalnej to mimo wszystko nie pasują mi dolne napisy, jakieś takie nierówne ( ale może to być efekt fotografii) jakby namalowane ponownie na zmytej tarczy; Reasumując tarcza wygląda mi na oryginalną, ale solidnie wyszorowaną, co do napisów to pomogło by zdjęcie bez szkiełka i prostopadle z góry. Pozostaje mechanizm - Felsa 465N jeden z najczęściej spotykanych mechanizmów w Delbanach z tamtego okresu, ale uważany też przez wielu jako jeden z lepszych. Co do zdrowia mechanizmu, to tylko Bóg raczy wiedzieć w jakim jest stanie i zegarmistrz do którego oddasz zegarek do przeglądu, a to z pewnością mu się przyda jeśli masz zamiar go nosić. Tak jak pisałem na wstępie, mogę się w swojej ocenie mylić, tak, że zaczekaj na opinie bardziej doświadczonych kolegów, niemniej jednak gratuluję zakupu i cieszę się, że kolejna Delbana została uratowana od zapomnienia i znalazła swojego Pana .