Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zasadas

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    16967
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez zasadas

  1. @dabbo Memomatic - powala, jak tylko wklejasz zdjęcie, to zaraz nie wiadomo dlaczego zielenieję . .
  2. bardzo fajny, dobrze się dzieje, że zegarki traktowane są jako unisex`owe. Panie coraz częściej wybierają większe rozmiary zegarków mechanicznych.
  3. Nic z tego, też nie wiem jakie zegarki nosi królowa, ale z okazji 60 lecia jej urodzin wyprodukowano taki. "Najstarsza firma handlująca diamentami w Londynie Backe’s & Strauss stworzyła za zgodą dworu królewskiego specjalną edycję zegarków. Mają fioletową tarczę dekorowaną angielskimi różami zaś w miejscu godziny dwunastej znajduje się rzymski symbol LX symbolizujący 60-lecie. Wyprodukowano jedynie 60 sztuk tych pamiątek. Ceny to 34 400 £ i 90 000 £ w zależności od tego czy na tarczy znajduje się jeden czy dwa rzędy diamentów." a co w środku trudno powiedzieć. W jednym z artykułów wyczytałem ciekawostkę, że posiada najmniejszy zegarek swiata (jakiej marki, nie było), który otrzymało od prezydenta Francji.
  4. @MUrsus a tak przy okazji może wiesz co w takich sferach się nasza?
  5. Gratulacje, stan bardzo fajny, rzeczywiście z żółtą klamrą byłoby jej do twarzy .
  6. Mam Worldmastera Orginala z 1989 roku (mój własny, sklepowy ) i na 100% ma kopertę chromowaną.
  7. proponuję pójść za ciosem i pokazać co na wieczór
  8. Poljot chyba rzeczywiście zmienił kopertę, lub odwrotnie jak kto woli.
  9. I w ten sposób przechodzimy do tematu uczciwości sprzedawcy i realizmu opisu zegarka. Zauważyłem, podobnie chyba jak moi przedmówcy, że opisy (chyba za wyjątkiem naszego bazarku) są dobierane przez sprzedających w zależności od stanu zegarka. Jeżeli zegarek jest rzeczywiście w oryginalnym stanie, sprzedający najczęściej podaje pełne informacje o wszystkich elementach, o tym,że części nie były wymieniane, że nie poddawano je renowacji i nie pochodzą z różnych modeli. Zdjęcia i opis wręcz wskazuję szczegóły, które mogłyby potwierdzić autentyczność zegarka, przez co sprzedający chce zachęcić do kupna i uzyskać wyższą cenę. Przeciwstawną grupę sprzedających stanowią osoby, które (i tu twierdzę, że czynią to z premedytacją) celowo pomijają pewne informacje, szczegóły by "nie kłamać" ale wprowadzić w błąd, nie doinformować przyszłego nabywcę. I w opisach pojawia się ( idealny stan zegarka, koronka jak nowa, ale niedopisane że chińska, wskazówki od innego modelu, ale w zapisie oryginalne, przy tarczy informacja, że jest to bardzo rzadko spotykany model itd....) Natłok nic nie mówiących informacji powoduje, że odnosi się wrażenie pełnego opisu zegarka, a w rzeczywistości brak podstaw by posądzić o oszustwo, po prostu istotne informacje są celowo pomijane. Kolejne grupy to sprzedający zegarki po dziadku, wujku ze słabymi zdjęciami celowo lakonicznym opisem oraz być może rzeczywiście niezorientowani w temacie chcący się pozbyć zbędnych przedmiotów. Typów i grup można by mnożyć, ale o zgrozo, najczęściej spotykanymi są jednak "uczciwi inaczej" a wystarczyłoby napisać, że zegarek jest po renowacji np. tarczy i koperty, ma wymieniona koronkę, czy nowo wypełnione wskazówki, istnieje pojęcie "pasówki" czy nawet podanie pełnej informacji np. Atlantic z nieoryginalną tarczą typu "warszawskiego" . Sądzę, że i tak uzyskana cena byłaby zbliżona, bo ktoś kto potrafi rozpoznać i tak nie kupi lub nie zapłaci wygórowanej ceny, a nieznający się i "napalony" zapłaci bez względu na to czy przy opisie tarczy będzie zapis o renowacji czy nie. Oczywiście IMHO.
  10. @pmwas gratulacje to trochę mało. Zegarek rzeczywiście pretenduje do zakupu roku, w stanie którego należy zazdrościć .
  11. Styrany i zmęczony czasem Auguste.
  12. Hami jeszcze w słońcu, ale jak długo?
  13. zasadas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Piękny Ultra Chron. Jak widzę Lonżina to mi zaraz adrenalinka skacze i żal ............ściska. Gratulacje,
  14. Trudno się z Tobą nie zgodzić, co nie oznaczam, że zmieniłem zdanie. W dalszym ciągu twierdzę, że posiadam w swoich zbiorach DELBANĘ z nieoryginalną tarczą typu "warszawskiego" która jest dla mnie dość ciekawym i cennym egzemplarzem z powodu tarczy wyprodukowanej w Polsce prawdopodobnie w latach sześćdziesiątych przez polskich rzemieślników w celu zastąpienia uszkodzonych lub zniszczonych oryginalnych tarcz w czasach gdzie zdobycie oryginalnej tarczy graniczyło z cudem, a wartość szwajcarskiego zegarka przyprawiała o zawrót głowy zwykłego zjadacza chleba. Stanowi ona również nieoceniony dowód trudności z jakimi musieli borykać się zegarmistrze by ratować zegarki w tamtych czasach, zegarki które stanowiły u boku Atlanticów bastion szwajcarskości. Nie traktuje zegarka z tarczą warszawska jako podróbki miedzy innymi dlatego też, że nie wprowadza on w błąd posiadacza, bo pod tarcza znajdujemy mechanizm Delbany, a całość umieszczona w oryginalnej kopercie z niemniej oryginalnym deklem. Ponadto tarcza nie naśladuje oryginału , ba takich tarcz w oryginalnych Delbanach nie było. Co do samego logo, może i bym się zgodził, że znak towarowy użyty bezprawnie, ale w tamtych czasach, to trochę inna historia. Poza tym właściciel miał zegarek Delbanę i po zamianie tarczy też miał Delbanę, choć z nieoryginalna tarczą. Czy to można nazwać podrabianiem produktu... nie jestem przekonany. Ponadto cel dla którego tworzono tą tarczę, nie miał nic wspólnego z obecnym pojęciem podróbki. Zbyt długie posty nudzą, więc życzę wszystkim samych oryginalnych DELBAN no i oczywiście pięknych warszawianek.... :)
  15. zasadas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Będzie piękna Omega, jeszcze raz gratulacje.
  16. Można się wielu rzeczy nauczyć, również o zegarkach, ale gust ,albo się ma albo nie. Michał, gratuluję i nie muszę chyba dodawać, że prócz zegarka, gratuluję również dobrego gustu.
  17. O wiele przyjemniej dyskutować i dzielić się swoimi poglądami w "dojrzały" sposób niż "emocjonalnie" wyrzucać chaotyczne, spersonalizowane zarzuty. Mamy odmienne zdania, własne opinie i bardzo dobrze bo, bez sensu i nudnie byłoby na forum. Wracając do dyskusji na poprzedni temat "warszawianki" w dalszym ciągu nie jestem przekonany czy wyczerpuje ona w całości definicję "podróbki". Po pierwsze pozostałe części składowe poza tarczą są oryginalne' więc możemy mówić tylko o podróbce tarczy, a co za tym idzie nie wprowadzamy kogoś w błąd, że pod tarczą nie ma delbany, po drugie trzymam się dalej opinii, że jest to rodzaj nieudanej, niewłaściwej renowacji, a to nie ma znamion niedozwolonego działania. Jestem śmiertelnym wrogiem podróbek i zgodnie z uśredniona definicją 'warszawianka" nie mieści się imho ani w grupie podróbek ani w grupie oryginalnych Delban, choć wciąż pozostaje DELBANĄ. A tak na poparcie mojej teorii, czy moja toyota , która właśnie wróciła od lakiernika i ma , załóżmy nieudolnie i fatalnie położony lakier na wymieniony zderzak i maskę jest już podróbą???
  18. Nikt nie gloryfikuje Delban, czy Atlantików z tarczami typu warszawskiego przywróconych do "życia", ale z drugiej strony musimy pamiętać, iż są one częścią polskiej historii zegarmistrzostwa lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Nie nazywałbym tych zegarków również podróbkami ( choć, być może dla niektórych mieszczą się one w definicji podróbek) gdyż, choć naśladują oryginalny produkt, to dla średnio zorientowanego kolekcjonera łatwy do rozpoznania. Ponadto odmienność dotyczy tylko i wyłącznie tarczy, a jej zamiana nie miała na celu oszukanie posiadacza, czy nabywcy, lecz najczęściej uratowanie uszkodzonego zegarka, który w tamtych czasach było bardzo rzadkim "przedstawicielem" szwajcarskich zegarków, na zakup którego bardzo często trzeba było przeznaczyć nawet całą pensję. Tak więc nie traktujmy tych zegarków i nie porównujmy ich do Rolniksów składanych przez małe chińskie rączki, lecz jako rzemieślniczą próbę naprawy zegarków. Przecież obecnie, poddajemy również renowacji tarcze (zdejmujemy starą farbę, nanosimy całkowicie nową z napisami i logo) i nikt nie traktuje tych zegarków jako podróbek, raczej jako mniej lub bardziej wartościowe zegarki po renowacji. Tak więc zegarek z mechanizmem, wskazówkami, kopertą Delbany i tarczą być może również od Delbany lecz po "warszawskiej" renowacji z pewnością w moim odczuciu nie jest podróbą. Można go nazwać składakiem, warszawianką lub jeszcze inaczej, jak kto woli, ale nie podróbą. Bez złośliwości, bez ochów i achów, bez gloryfikacji, po prostu Delbana z tarczą typu warszawskiego. Też mam jedną z kiepską tarczą warszawską, nie po to by się nią chwalić i nie po to również, by się jej wstydzić, po prostu mam w swojej bardzo skromnej kolekcji również i taki model, który w tamtych czasach w naszej polskiej siermiężnej rzeczywistości był bardzo częsty przypadkiem. Powiem więcej, ma on dla mnie również wartość sentymentalną, gdyż kojarzy mi się z czasami jakże odległymi i oderwanymi od dzisiejszej rzeczywistości o których opowiadał mi mój ojciec, wspominając o trudnościach z naprawami zegarków, szukaniem zamienników, lub po prostu kanibalizmem zegarkowym dla ratowania co cenniejszych egzemplarzy. Dlatego też wolałbym by nie pisać o tych zegarkach "badziew", "trup" nawet jeśli, ktoś ich aż tak bardzo nie lubi i nie ceni.
  19. @carlito1 bardzo fajny kolejny zegarek, wszystko OK za wyjątkiem kolejności w dacie. Gdyby było rosnąco byłoby prościej w odczycie. @Yaro gratulację, oglądałem ostatnio kilkanaście Breitling`ów w Apatcie, bardzo ciekawe, a w rzeczywistości jeszcze ładniejsze.
  20. zasadas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Gratuluję, obserwowałem aukcję na all.. i za te pieniądze było warto, bo rzeczywiście po wymianie szkiełka zegarek odzyska właściwy wygląd i będzie z pewnością cieszył.
  21. Zegarek fajny, ale data do bani, rzeczywiście kolejność wprowadza pewne zamieszanie, przyzwyczajenie co do sposobu zapisu i odczytu może powodować utrudnienie, przynajmniej w początkowym okresie użytkowania, ale nie zmienia to faktu, iż zegarek jest naprawdę interesujący.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.