Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kobas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    974
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Pozostałe grupy

Miłośnicy zegarów

Reputacja

316 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Hobby
    psy, carawaning

Ostatnie wizyty

4643 wyświetleń profilu
  1. kobas

    Mrugające oko - Bradley & Hubbard

    Topsy już po reanimacji - żyje !!! IMG_1027.mov
  2. kobas

    Mrugające oko - Bradley & Hubbard

    Sambo czuł się osamotniony, a nawet wykluczony. Nalegał na sprowadzenie koleżanki. Więc pojawiła się TOPSY. To też postać z "Chaty wuja Toma". Na razie muszę zrekonstruować mechanizm (druciki) do poruszania oczu. Na szczęście są oryginalne oczka. Trzeba tylko wygiąć drut stalowy 0,4 mm i przykleić ślipia. Brakuje też wskazówki minutowej - może. ktoś ma pomysł jak zdobyć taką wskazówkę - dł. ok. 30 mm Ciekawy jestem kto pamięta o czym była książka Chata wuja Toma - obejrzałem ostatnio film (lata 60-te) i sobie przypomniałem. IMG_0797.mov
  3. Jak wcześniej już wspominałem zainteresowałem się amerykańskimi zegarami produkowanymi przez firmę Bradley & Hubbard. To są tzw. Mrugające oczy Firma Bradley & Hubbard Manufacturing Company to firma produkcyjna z Meriden, Connecticut, która działała w latach 1852-1940. Znana była z produkcji różnorodnych przedmiotów, w tym stołów z mosiądzu, dzwonków, zegarów, sejfów na zapałki, lamp, krat architektonicznych i balustrad. Szczególnie popularne były ich zegary, często z ruchomymi oczami, nazywane "Blinkers" lub "Winkers", oraz przedmioty z żeliwa, takie jak podpórki do drzwi i małe skarbonki. W 1940 roku firmę przejęła firma Charles Parker. Zegary, które powstały za sprawą tych Jankesów to przede wszystkim 1. John Bull - to taki "ambasador" Wielkiej Brytanii 2. Topsy - postać z książki Chata wuja Toma 3. Sambo - j.w. 4. postać kataryniarza 5. lew Obudowy żeliwne były ręcznie malowane przez zatrudnione specjalnie do tej czynności kobiety. Wiele z nich ma obecnie duże ubytki farby. Zegary są bardzo ciężkie 5-6 kg. Mechanizmy dostarczało dwóch lub trzech producentów mechanizmów 1. SB Jerome - był sygnowany 2. Barnes/Hubbel - nie były sygnowane Na rynku jest bardzo dużo replik (podróbek) wykonanych na Tajwanie i Chinach. Zegarmistrz z Ohio importował te zegary i "zalał" nimi świat. obecnie na wszystkich portalach aukcyjnych i nawet renomowanych domach aukcyjnych są oferowane te repliki. w Replice oczy poruszają się od lewej do prawej i na odwrót, nakręcanie jest na godzinie 6. W oryginale oczy poruszają się góra-dół i nakręcanie jest na godz.3 W tym czasie zegary opatrzone były mnóstwem patentów. Na system dźwigni, na mechanizmy, na tarcze zegarowe itp. W zegarze Sambo i Topsy widoczne jest oznakowanie patentem pat MAY 10 1859. to jest patent na tarcze zegarową. To mnie trochę dziwi i bawi - na zwykłą tarczę wykonaną z papieru zatwierdzono patent. Inna sprawa, że te papierowe tarcze (klejone do blachy) przetrwały 150 lat - no nie wszystkie a właściwie nieliczne. W USA są dosyć popularne i w domach aukcyjnych osiągają wysokie ceny. W mojej kolekcji - Sambo - po naprawie IMG_0623.mov
  4. kobas

    Porady potrzebuję 😊

    80 % tych migaczy to reprodukcje pochodzące z Tajwanu i Chin. W XX wieku (lata 60 te i 70-te) były sprowadzane przez amerykańskiego zegarmistrza Charliego Terwilligera. Pochodził z Ohio. W tych reprodukcjach oczy latały od lewej do prawej i na odwrót. W oryginałach oczy poruszają się góra - dół. W reprodukcjach nakręcanie zegara jest na godzinie 6 w oryginale na 3. Zastanawiam się dlaczego Amerykanie nazywają te mechanizmy „okrętowymi” to jest raczej konstrukcja budzika
  5. kobas

    Porady potrzebuję 😊

    To jest mechanizm do „mrugającego oka” wyprodukowany przez Barnes/Hubbel na zlecenie Bradley & Hubbard. Ci ostatni produkowali w USA zegary tzw. mrugające oko 1857 - 1890
  6. kobas

    Porady potrzebuję 😊

    Działa IMG_0545.mov
  7. kobas

    Porady potrzebuję 😊

    Dziękuję za cenne uwagi. Łożyska będę smarował olejem 8040 (tym żółtym z apteki 😋)
  8. kobas

    Porady potrzebuję 😊

    Przymierzam się do czyszczenia takiego mechanizmu. W czym najlepiej wymyć sprężyny (tą od balansu też) i jaką oliwą później posmarować ?
  9. kobas

    Prawie jak kiwak

    W ostatnim okresie nabyłem ruchomą nieruchomość ze szwajcarskich Alp. Chałupa jest wiekowa, pochodzi prawdopodobnie z lat 50-tych ubiegłego wieku (podobnie jak ja) więc jej stan techniczny był opłakany., ale dzięki temu cena za obiekt była śmiesznie niska. Przynależny młyn wodny nie działał, Wewnętrzne instalacje do remontu. Krótko mówiąc cała chałupa do remontu. Rozebrałem, wyremontowałem, poskładałem i teraz działa jak należy. Pięknie gra jakieś przebije. Jeżeli ktoś nie rozpozna jaki to utwór to jego nazwa jest na tylnej elewacji domku, Dom ma rozkładany dach i dzięki temu jego powierzchnia użytkowa może być wykorzystana bardziej efektywnie. https://youtube.com/shorts/pfBL49pmeOE?si=53_2Znmo6Yry2qKZ
  10. kobas

    Kiwaki od Junghansa

    Tak, to taki zestaw startowy 🙂
  11. kobas

    Kiwaki od Junghansa

    Udało się pozyskać z włoskiej przedwojennej galerii handlowej reklamę z 1938 roku - oryginalna reklama w formacie A4. Materiał reklamowy zachęca do kupna wyrobów Junghansa, a w szczególności poleca kiwaka art deco. Tak zachęcony nabyłem ten zegar i nie żałuję decyzji.Zegar był kompletny i w niezłym stanie jednak nie działał. Po dokładnym zdemontowaniu, czyszczeniu, wymyciu, osuszeniu, poskładaniu i oliwieniu rozpoczął swoje drugie życie. Jak widać przy produkcji znakowano - numerowano poszczególne części przed montażem. Widać nr 12 na mechanizmie i na tarczy montażowej. Tancerka w tym zegarze przypomina bliźniaczo tancerkę na innym zegarze. Teraz szukam dyskobola z 1939 roku - może był inspirowany zbliżającą się olimpiadą.
  12. kobas

    Kiwaki od Junghansa

    Te czyste art deco rzeczywiście były produkowane tylko w Wenecji i tam znajdowały odbiorców. Znam Niemkę, która chce sprzedać art deco, którego przywiózł jej dziadek z Wenecji dawno temu. Natomiast niemieckie kiwaki (nie art deco) były produkowane z większą starannością - niemiecka jakość Niektóre włoskie kiwaki nie mają chemicznej patyny, ale są malowane zwykłymi farbkami, które z czasem złażą okrutnie.
  13. kobas

    Kiwaki od Junghansa

    Znalezienie katalogów z art deco graniczy niemal z cudem. Udało mi się znaleźć mizerne ślady takiej dokumentacji. Ponadto zauważyłem, że wśród kilku kolekcjonerów kiwaków Junghansa, z którymi mam kontakt zamiłowanie do art deco jest delikatnie mówiąc mizerne. Traktują te zegary jako gorszy sort. Ja mam odwrotnie, uważam, że art deco to prawdziwe perełki. Ten obszar jest mało spenetrowany i można tutaj spotkać piękne, niespotykane okazy. Poza tym produkcja tych zegarów bezpośrednio poprzedzała wybuch II WŚ - wtedy Hitler już wpływał na losy świata (takie dywagacje) Można też spotkać reklamy z dużego domu handlowego ze zdjęciami tych wyjątkowych kiwaków.
  14. Jest dosyć mała aktywność w temacie. Zróbmy listę osób, które przyjadą. Może trzeba zmienić termin ? Ja mam zarezerwowany pokój, ale ma być zimno i deszczowo. Na razie jestem gotowy 😌
  15. Tak było kiedyś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.