Po 5 letniej przerwie (w zasadzie tylko ostre) dziś pierwszy wypad przełajówką do lasu. Dużo frajdy z jazdy po terenie sporo muszę sobie przypomnieć, choć to trochę inna zabawa niż mtb. Rower narazie spisuje się wzorowo, napewno muszę wymienić kierownicę na szerszą, a w przyszłości plan na zmianę napędu 1x11. Przy okazji odkryłem sporo fajnych ścieżek w Lasku Bielańskim (prawie centrum Warszawy) jak nie ma czasu na dalsze wypady można trochę się wyszaleć.