Co do KTMa bo bardzo fajne maszyny, miałem LC4 620 jako SM i naprawdę bardzo dobrze wspominam, notabene moje pierwsze moto. Dało się to ogarnąć tylko z rozwagą trzeba było kręcić manetką Na koło faktycznie idzie bez problemu, aż się wyrywa. Do miasta super pozycja, siedzi się wysoko wszystko widać, moto wąskie więc wszędzie się wciśnie, zawieszenie o sporym skoku więc dziury nie straszne. Większy problem przy dłuższych przelotach na trasie. Żona przez dwa sezony mialą Kawę 250 i zdarzało mi się nią śmigać, jak na miasto świetna maszyna, trochę trzeba było skrzynią powachlować, ale dało się dynamicznie jeździć, no i spalanie super. DUKE 390 to świetny pomysł na miasto moim zdaniem. Dobrze że ich nie było jak żonie motor kupowaliśmy bo bym ciągle 390 ganiał po mieście.