Człowiek zapisuje się pod wpływem emocji i cieszy się, że będzie nowy sikor, ale potem przychodzi chłodna głowa, przemyślenie i logika, że nie ma sensu przepłacać. Ceny są w € podane i doliczony jest VAT 23%. Skoro przy wizycie w butiku sprzedawca sprawdza cenę w komputerze, to jaki problem aktualizować ceny na podstawie aktualnego kursu NBP ? Myślę, że nawet jakby to było robione raz na miesiąc, to i tak klienci nie byliby rżnięci na kasę o prawie 50gr na 1€. Jak sobie policzyłem, że różnice na jednym zegarku lecą w tysiącach, to na paru zegarkach robi się już ok 20 tyś. Każdy sam decyduje co robi ze swoimi pieniędzmi. Ja zdecydowałem, że moja droga z Rolexami będzie dłuższa, dlatego podziękuję za takie zakupy [emoji846] Po sąsiedzku są Niemcy i Czesi i można korzystać [emoji846]