Jedyne pocieszajace w historii jest to, ze wyszedles z tego bez szwanku. Natomiast cala ta sytuacja wydaje sie byc chyba juz szczytem chamstwa, bo jezeli nawet gdybys rzeczywiscie zajechal mu droge to powinno sie to skonczyc na zwroceniu uwagi. W cywilizowanym swiecie raczej nie powinno miec cos takiego miejsca Zauwaz jednak, ze ta droga, to droga wewnetrzna, czyli max 20 km/h, a pieszy i rowerzysta moga sie po niej poruszac tak jak sobie tylko chca, a kierowca samochodu powinien to respektowac. To, ze nie ma tam wymalowanych pasow moze wynikac z tego, ze zarzadca tego kawalka jezdni jest ktos inny niz chodnika