Eeeee tam sie az tak nie denerwuj Jest przeciez oczywiste ze elektryki to przyszlosc, a pierwsze do zaorania bede diesle. Narazie jednak podstawowy ich problem to zasieg i poki co uboga siec stacji ladowania, szczegolnie w Polsce. Trudno zeby taki samochod stal sie podstawowym autem w domu, jezeli jego zasieg to okolo 200 km. Idealny samochod, zeby tanio pokrecic sie po miescie, postawic w centrum handlowym, podlaczyc do ladowarki i pojsc sobie na godzine na zakupy. Niestety nawe zageszczenie sieci stacji ladowania do 40 km nie eliminuje problemu czestotliwosci ladowania. Nie wyobrazam sobie wyjazdu na wakacje lub podrozy z domu do Polski czyms takim. Przy dodatkowym obciazeniu bagazami na odcinku 1500 km musialbym ladowac ten samochod co najmniej 10 razy. Tu niestety duzo lepiej sprawdza sie moj diesel, tankuje go przed wyjazdem i pozniej dolewam raz na trasie bez troski o to czy znajde gdzies stacje benzynowa. Od razu zaznacze, ze nie jest to tak jak piszesz 10 letni, poniemiecki szrot z przebiegiem 150 kkm, tylko salonowy 2, 5 latek z przebiegiem okolo 40 kkm i sprawdza sie na takie wyjazdy idealnie.