Nie, to czerwone to pierdzikółko mojej żony Niestety ten rower i mnie sie bardzo widzi. Jest jakby idealnie skrojony pod moje potrzeby. Od kiedy grzmotnąłem kolanem na mtb, odechcialo mi się hopów, kamieni i korzeni i w zupełnosci wystarczyloby mi coś, czym pojadę po szutrze i asfalcie. Trzeba by sie tego pozbyć Jazda tym rowerem i slatem po asfalcie to dwa zupełnie różne doznania. Tym canyonem mozna zapedałowac sie na śmierć, a on i tak nie jedzie, dopiero po wjechaniu na szutr jazda staje sie naprawdę przyjemna. Slate na szutrze jedzie jak hardtail, ma jednak trochę jak dla mnie za twardy napęd, myslę, że z przodu powinna być tarcza 50. Porównując slate do szosy moge powiedzieć, ze też moze miec swoje zalety. Pochylona pozycja, bajkowy wręcz komfort, lekka, ale bardzo solidna konstrukcja i szerokie opony powodują, że pewniej się czuję na dohamowywaniu w zakrętach, nie ma takiego efektu uslizgu tylnego koła. Ja w każdym razie czułem się na nim bezpieczniej niż na swoim caadzie. Rower miejsko-wiejski idealny tylko qrcze ta cena