Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Gregorian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez Gregorian

  1. Akurat zatem przydałaby się druga wersja - znacznie rzadsza - z kajakarzami.
  2. Roman - skąd masz tyle kasy?! Świetny Junost - w tych modelach zawsze były innowacyjne indeksy numeryczne (kwetia stylistyki i czcionki) Bajeczna.
  3. Można powiedzieć, że bardzo zaangażowałem się w ostatnich miesiącach w tzw. używanie życia w realu.. Dość nawiasem mówiąc kolorowe.. Zresztą na nieformalnym spotkaniu KMZiZ w ostatni piątek przed sobotnim 'Dorocznym KMZiZ' też zachęcałem obecnych w dalszą podróż w miasto ze mną.. Ale nawet cook nie popłynął.. Poza tym faktycznie trochę zaangażowałem się w różne międzynarodowe grupy zegarkowe ..ale KMZiZ to nadal moja jedyna jednostka macierzysta.
  4. Cenne uzupełnienie kolekcji olimpijskiej. Łucz w wersji ciemnej (brązowej) tarczy. Z reguły rzadziej spotykany niż zielony. i duet olimpijski z Mińska
  5. Na skutek oglądania zbyt dużej ilości filmów jakoś tak mi się dopiero teraz trafił "Grand Budapest Hotel" Duże kino ale zarazem gatunek stawiający duże wymagania odbiorcy. Film poetycki, łotrzykowski, sycący oczy klimatem epoki i ówczesnej arystokracji. Historia zanurzona w burzliwych latach trzydziestych i w urokliwej, majestatycznej scenerii wysokich gór. Parada aktorów i postaci. Bardzo dobry Fiennes. Doskonały Revolori i Amalric. Bogactwo ról drugoplanowych i epizodycznych. Bogactwo scen, ujęć, wątków i historii. Niezwykły sposób podania obrazu stylizowany na stare kino. Film wymykający się gatunkom. Dla wielbicieli dobrego kina pozycja obowiązkowa.
  6. To byłaby ciekawa para - podobna w stylistyce i kolorystyce oraz różniąca się wielkością w podziale na damski i męski. Ale to NRD (chociaż też demoludy i kraj już niestniejący), ubogość mechaniczna i trzeba by się mocno naszukać, żeby stworzyć taką parę..
  7. Jeszcze nie. Dureń uciekł mi już dwa razy nawet nie na Sputniku ale na tegorocznych małych festiwalach - "Wiośnie filmów" i "Zrozumieć Rosję" Ale za to właśnie dopadłem "Timbuktu" w kinie Praha (też mi uciekło na kilku festiwalach włącznie z Afrykamerą) i jestem lekko skofundowany.. Skomplikowany film do oceny. Z jednej strony poezja obrazów, unikalny i egzotyczny klimat, artystyczny charakter wielu scen a z drugiej strony nużąca momentami narracja, pasywne aktorstwo czy uproszczenia scenariusza. Są w filmie sceny zbudowane tak artystycznie, że aż wstrząsają - np. prozaiczna w pewnym sensie scena zabicia krowy czy piękne, sielankowe sceny wieczorów w namiocie na pustyni. Są sceny cenne ale już nie wybitne (kamieniowanie czy bójka z rybakiem) Ale są także sceny "uzupełniające" - pozornie wartościowe ale płaskie. Mam nawet wrażenie, że częściowo robione pod publiczkę np. gra w piłkę (bez piłki) na boisku mnie nie przekonała - pomysł cenny ale realizacja gorsza. Jedną z cenniejszych wartości filmu jest pokazanie konfliktu interpretacji Koranu przez zwykłych ludzi i zaślepionych fanatyków (rękawiczki kobiety sprzedającej ryby, ocena mężczyzny starającego się o rękę kobiety) Ciekawe są także motywy i racje przekazywane podczas takich scen jak przesłuchanie i rozprawa a już szczególnie dyskusje lokalnego imama ze starszyzną dżihadystów. Mam wrażenie, że ocenę filmu na plus zaburzają szczególnie piękne ujęcia krajobrazów i przejmująca muzyka (festiwalowo także zagadnienia polityczne). Po seansie to obrazy szczególnie zostają w pamięci kosztem fabuły, scen czy logiki scenariusza. Timbuktu ma w sobie filmową magię i jest to film stanowczo wartościowy ale w "piątce" nominowanych do nie angielskojęzycznych Oskarów najsłabszy.
  8. O! Ciekawe. Dałbyś Grzegorz pojedyncze zdjęcia tych Elektronik, szczególnie damskiej..
  9. Ze względu na masowe występowanie takich werków, długa dyskusja była swego czasu na ten temat w wątku o Leningradach.. Wnioski były raczej (ale nie na 100%) na nie - powinny być teoretycznie Pietrodworeckie..
  10. Co tu dużo mówić Zdecydowanie polecam i rekomenduję! Błyskotliwa komedia spod znaku Fabriqué en France Film o bardzo intelektualnym i wyrafinowanym poczuciu humoru. Trzeba jednak oglądać z pewną uwagą ponieważ często humor kryje się w geście, mimice czy nawet trwającym sekundę czy dwie zachowaniu. Ponadto sporo metafor i aluzji. Brawurowy Thierry Lhermitte w roli ministra. Ciekawie i satyrycznie sportretowane kulisy funkcjonowania francuskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i prowadzenia polityki międzynarodowej. Jak dla mnie to cenny film ponieważ udanie łączy dobrą komedię i wiarygodną political fiction. Z obu gatunków reżyser w wyrafinowany sposób zaczerpnął co najlepsze i stworzył błyskotliwy film. Według mnie - swoiste odkrycie 6. Przeglądu Nowego Kina Francuskiego ponieważ film w pewnym sensie ciekawie wpisuje się nawet we współczesny, polski klimat rozważań o polityce, rządzie czy establishmencie (jakość polityków, urzędników itp.) Niels Arestrup świetny w roli szefa gabinetu ale zasadniczo cały panteon postaci, który przewija się po korytarzach przy Quai d'Orsay jest barwny i interesujący. Trzaskające drzwi, latające papiery, polityczne ADHD - świetna produkcja! Seans ("festiwalowy") sprzed miesiąca - trudno wyczuć czy gdzieś teraz to wyświetlają w kinach.
  11. Gregorian

    Copa America 2015

    Grafika z "La Gazzetta dello Sport"
  12. O Matko! 495zł !!?? http://allegro.pl/lucz-23-kamienie-piekny-rzadki-model-i5269368109.html#tabsAnchor
  13. Gregorian

    Moje Ruhle

    @Myyszy, @tom1303 - Gratulacje. Widzę, że wnieśliście nowe życie w wątek Ruhli
  14. Gregorian

    Worldtimery świata

    Rzeczywiście zaskakująca i ciekawa.
  15. Dzięki Edmund Złapałem jakąś fazę na opisywanie niektórych, co lepszych filmów. A.... dzisiaj rozpoczyna się w W-wie 10. Festiwal Filmów Afrykańskich „AfryKamera” !!! A na nim osławione mauretańskie „Timbuktu”, „Nieposzlakowana opinia” - kino noir rodem z RPA czy dokumentalizowana "Virunga". http://www.kinoteka.pl/wydarzenia/news,224,10-festiwal-filmow-afrykanskich Poza tym sporo imprez towarzyszących - ale tych już raczej nie dam rady "obskoczyć"
  16. 21. edycja Festiwalu Filmowego "Wiosna Filmów" dobiegła końca a ja pożegnałem się z nią zaskakującym przedstawicielem kinematografii izraelskiej - "Yona" (Izrael, 2014) Niezwykły film i kino wysokiego artyzmu. Poetycka a jednocześnie fabularna opowieść o poetce i poezji. O młodym, buntowniczym etapie życia legendarnej poetki izraelskiej Yony Wallach. O jej narodzinach jako twórcy, buncie, eksperymentach, miłości, poszukiwaniu siebie jako artysty.. Film przepełniony fenomenalnym światłem i obrazem. Pokazany w nim Izrael i Tel Aviv lat '60 jawi się jako odległe miejsce magiczne.. A w tle bohema, życie, poezja hebrajska.. Szczególnie ciekawie i poruszająco pokazany jest proces twórczy Yony. Poszukiwanie słów, rozterki, dobre i złe emocje targające bohaterką. Płynie z nich trochę gorzki a przecież naturalny wniosek - artysta zawsze będzie więźniem swojej wrażliwości, namiętności, lęków a nawet obsesji. Prozaicznie i zarazem realistycznie ukazana jest także pozycja i konfiguracja artysty w codziennej rzeczywistości. W relacjach z matką, w poszukiwaniach miłości i dramatycznej egocentrycznej niemożności tworzenia rodziny. Nawet sceny oparte na erotyce są zaskakujące - krążą wokół granicy dobrego smaku ale jej nie przekraczają pozwalając jednak poczuć konwencję eksperymentalizmu.. Rzadko się zdarza aby ktoś tak umiejętnie stworzył film w całości opowiadający o poezji i życiu twórcy nie zatracając jednocześnie elementu sztuki i poetyki. Nie dokonując pewnego rodzaju "desakralizacji" tematu. Pomimo wydawałoby się, hermetycznej tematyki, film w rzeczywistości ogląda się bardzo dobrze co wystawia doskonałą ocenę reżyserowi. Cytowanych w nim wierszy słucha się z prawdziwą przyjemnością. Zdecydowanie wart polecenia - szczególnie jako przygoda z filmem i poezją jednocześnie.
  17. Lotniczy bo może kiedyś leciał samolotem.. ..albo skoro lotniczy to ma przestrzeliny.. a właściwie przestrzelinę..
  18. Gregorian

    Worldtimery świata

    Patek Philippe Geneva Harbor Commemorative Rare Handcrafts Collection To mark its 175th anniversary, the manufacture has created a rich array of timepieces that showcases the inventiveness and virtuosity of the world’s finest artisans. http://www.patek.com/en/insider/commemorative-watches/commemorative-rare-handcrafts-collection
  19. Czekam z niecierpliwością! Big love!
  20. Łucz Olimpijski!! (z drobnymi mankamentami tarczy) Wygląda na "ciemno-brązowy" czyli rzadsza wersja niż zielony choć i tak oba rzadkie. Mało wyświetleń i za 3h koniec aukcji. http://allegro.pl/lucz-olimpiada-w-moskwie-1980-i5265038342.html
  21. Świetny Łucz! Ten budzik coś w sobie ma..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.