Rdza faktycznie nie była łaskawa. Psujące się to bym polemizował bo nie wiem czy raz auto było w naprawie (nie mówię tu o uszkodzeniach mechanicznych). Silnik mieliśmy 1,6 z pięciobiegową skrzynią i to może nie była rakieta ale jak stawałem koło maluszka to jak w ferrari się czułem Bagażnik jak bagażnik to osobówka a nie dostawczak. Mi auto podoba się bardzo pomimo iż do ideału mu daleko