Nie, nie chodzi o to, żeby bezel nie odkręcać, bo on tylko chroni kopertę i nawet jeśli jest zdjęty, to koperta stanowi integralną całość. Chodziło mi o to, że gdybyś zdejmował bezel to mogłeś coś w kopercie zauważyć. Jeśli sama koperta paruje, ale nie jest zalana, to imo przy ewentualnym rozkręcaniu koperty do środka dostało się trochę wilgoci i zmienia się w parę. Jeśli nie działo się tak, gdy Ty miałeś Kinga, to znaczy, że to coś wydarzyło się później. Ale to tylko moje zdanie.