Apropo sklepu chrono w Blue City, taka anegdota: ostatnio byłem umówiony w tymże centrum handlowym na lunch z moim byłym szefem ale że przyjechałem za wcześnie to stwierdziłem że super okazja wstąpić obejrzeć najnowsza ofertę Orisa. Byłem w zasadzie gotów kupić 65-tke bo się nad nią już kilka razy zastanawiałem. No wiec wchodzę, mówię grzecznie dzień dobry a tu nagle słyszę: przecież widzi Pan ze zajęty jestem bo ceny zmieniam w gablocie. Nie wchodzimy! Zdębiałem:) Pan chyba się zorientował że trochę przesadził i mówi że jak chce coś konkretnego to szybko bo on nie ma czasu...no wiec parsknąłem śmiechem i darowałem sobie Ps a Orisa dalej nie kupiłem bo czekam na te domniemane 65-tki na inhousowym mechanizmie.