Przeglądam ten temat z wielką ciekawością... Bardzo dobra koncepcja z "tajnymi agentami" i spotkaniami pokazowymi w jakichś zacisznych miejscach większych miast. Z chęcią zobaczyłbym na żywo te zegarki gdyby taki współpracownik pojawił się w 3mieście. Forma sprzedaży bez sklepów jest jak najbardziej słuszna - "marketing szeptany" ma wielką moc, to forum także a zegarki myślę warte są swojej ceny... i co ważne nie mam wrażenia, że sklep/pośrednik zabiera ze 40% ceny zegarka, bo bardziej to działa jak sprzedaż bezpośrednia Jedyny minus, że przez Was to teraz co jakiś czas mam w głowie obrazki Vintage Military i zacząłem poważnie zastanawiać się nad zakupem...