Już to chyba pisałem, że pod względem uniwersalności Victorinox nie ma sobie równych i dlatego zawsze jakiegoś mam przy sobie. Natomiast sądzę, że ten temat śledzą osoby, dla których nóż to nie tylko praktyczne zastosowanie, ale też emocje, przyjemność z posiadania, obcowania, klikania ect. A w tym zakresie, przynajmniej w moim przypadku, emocji dostarczają mi tylko foldery. Akurat na tym forum sądzę, że jest to zrozumiałe, bo to dokładnie tak samo jak z zegarkami. Po to żeby dokładnie sprawdzić godzinę nie ma absolutnie sensu wydawać kilka/kilkanaście/ kilkadziesiąt tysięcy złotych na zegarek mechaniczny.