Przy tych golach nie mial nic do gadania a znowu Szkoci nie mieli bóg wie ile tych sytuacji żeby miał co wyciągać. Kilka razy dobrze na przedpolu, poprawny mecz. Co do Peszko mam podobne zdanie, jednak Grosickiego cenię bardziej. Dziś jednak wielki mecz Mączyńskiego, o którym miałem podobne zdanie jak o Peszko. Drugą zawalił chyba Pazdan, niepotrzebne kryjąc środek zostawiając Fletchera. Może to byl Glik ale i tak najbardziej zawinił wykonawca wolnego. Dobrze że to wpadło na koniec, bo pod presją wygranej u siebie moglibysmy miec spętane nogi a z pozycyjnym to nam nie po drodze