@egzo18 jakie patrzałki ma ten kot @bladymis i ten nieszczęśliwy pies w kojcu </3 @Remy jak mojemu psu, nazwanemu przez pańcię Svalbard (yep miało się te 12 lat temu fazę na Mroczne Materie Pullmana i pies na tym ucierpiał) weterynarz wyczyścił uszy i tylko żółta woskowina wyszła, bez niepokojącego zapachu, więc dostał krople do ucha, zastrzyk witaminy i do kontroli za tydzień. Ogólnie mój owczarek był uczony podstawowych komend i tyle. Czasem potrafi pociągnąć, ale najczęściej jest to po wyjściu od weterynarza, gdzie się rwie do auta i chce do domu Normalnie na spacerze się z nim idzie szybko i od krzaka do krzaka, ale nigdy się przez niego nie wywróciłam. I tu nawet nie ma znaczenia czy ja z nim idę czy np. mój tato. Rottweilery akurat znam dwa z widzenia. Jeden już w czasie przeszłym niestety, ale na tym samym osiedlu mieszkał i jego państwo mieli jeszcze jednego psa coś jak golden retriver, ale rudej maści, nie wiem co to dokładnie. No i te psy często kręciły się poza ogrodzeniem ich posesji, ale dosłownie za płotem, dookoła auta i tyle. Czasem te psy widziałam na spacerze z babeczką i dziećmi, normalnie sobie ten super groźny morderczy pies szedł z dziećmi A drugi rotweiller mieszka kawałek ode mnie, ale jego właścicielką jest starsza pani i on z nią normalnie grzecznie chodzi na spacerki przy nodze. Także no pies psu nie równy. Kiedyś miałam owczarka kaukaskiego jak już o tych "groźnych" rasach mówimy, a one też wymagają dużo uwagi. Ale niestety jak była jeszcze mała to się zatruła czymś ze skutkiem śmiertelnym.