Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Ja dzisiaj przymierzałem Golden Ellipse (to jest poprzedni model) oraz złotego AP RO ref. 15450OR.
  2. "Przecież Patek Philippe ma w swojej ofercie zegarki w stali. Chodziło mi tylko o to, że koperta ze stali nie wszędzie pasuje na poziomie elitarnego zegarmistrzostwa." "Nie rozumiem, przecież Patek Philippe co jakiś czas wykonuje tego typu zegarki. Na przykład Ref. 5016A-010 zawierający tourbillon, repetycję minutową, wieczny kalendarz. Rzeczony model osiągnął na aukcji cenę 7300000 CHF." No to pasuje czy nie pasuje ta stal to HH?
  3. Pewnie że PP oferuje też kolekcje w stali. Mnie chodzi o to, że jeśli pewnego dnia wypuszczą jakąś superkomplikację w stali to co wtedy powiemy? Że to nie uchodzi? Że nie powinni? Taki CEO powie wtedy w wywiadzie że w tym całym HH to nie chodzi o materiał koperty, ale o wielkie zegarmistrzostwo, komplikacje i czas poświęcony na koncepcję. I wtedy to będzie elitarne zegarmistrzostwo bez złota czy nie?
  4. Dokładnie tak jest. 2 lata temu byłem zaproszony na pokaz Piageta. Było przyjemnie, ciekawie itd., ale gdy w pewnym momencie zapytałem czemu oferują także koszmarki wysadzanie diamentami odpowiedzieli, że taki z tego przychód mają, że cóż, będą to nawet zwiększać, bo klientów z Zatoki Perskiej czy Rosji mają na pęczki. Czasem mam wrażenie że McIntosh samowolnie ustawia się w roli obrońcy Graala, tj, cudowności i unikatowości PP czy F.P. Journe, a prawda jest taka, że te firmy istnieją po to, żeby zarabiać. I jak Stern czy inny CEO zdecyduje że wolą robić coś w stali, bo zwietrzą w tym dobry biznes, to to zrobią. Ciekawe co wtedy powiedzą samozwani obrońcy stwierdzeń, że HH to tylko złoto czy platyna. Oj, zrzedną wtedy miny i trzeba będzie dorabiać kolejną ideologię to słów tego czy innego CEO. Gwoli ścisłości, nie mam nic przeciwko polityce tej czy innej firmy: chcą, niech robią wszystko w złocie czy platynie. Ale czy naprawdę trzeba nabierać się na wciskanie bajek opowiadanych przez CEO PP w przytaczanym tu niedawno wywiadzie? Lata całe pracowałem w dużej instytucji finansowej. Mówiliśmy o etyce, dbaniu o klientów, bla bla bla. A tak naprawdę chodziło o sprzedawanie usług (bo akurat nie ma czegoś takiego jak "produkt" finansowy) i zarabianie, nic więcej. MIFiD I, MIFiD II itd. (ci co pracują w branży wiedzą o co chodzi) - czy to wymyśliły banki czy domy maklerskie? Nie, to musiało wyjść od regulatora rynku. Inaczej wciskało się klientowi bajki i pokazywało wykresy zawsze z zyskiem skierowanym ku górze (dalej zesztą wciska, tylko inaczej). O to chodzi w biznesie, o zarabianie. I nie ma w tym nic złego. Natomiast ideologie są dla tych, którzy chcą w nie wierzyć. Wydaje mi się, niestety, że firmy takie jak PP mają niestety w głębokim poważaniu nawet takich wiernych miłośników marki jak niektórzy tutaj. Produkt sprzedany, czekamy na kolejnego klienta. Ot, cała filozofia.
  5. Przymierzałem wczoraj Rolexa Cellini. Fajna rzecz, ale trochę gruby. Jednak, przy tej cenie, wybrałbym chyba PP Calatravę
  6. Lekko żenujące stwierdzenie. Ale za to teraz wiem dzięki forum że się plasuję wysoko z moim PP (a może i nie, przecież to jakiś byle vintage). Właśnie się zorientowałem że dzisiaj zaliczyłem obciach podróżując komunikacją miejską z Rolexem. I już nigdy, przenigdy nie założę mojego Jacka LeMansa, który, nota bene, wygląda jak JLC. Tylko ten znaczek... Patek jest świetny, b. lubię zegarki tej firmy, pewnie coś jescze kupię ich produkcji. Natomiast nie zrozumiem nigdy zachwytów nad tym jakie to wysokie zegarmistrzostwo, tj. oczywiście w odniesieniu do niektórych modeli. Taki Ellipse czy Calatrava to prosty zegarek z prostym mechanizmem. Wykonanie, jakość, owszem, ale co w nim skomplikowanego? Czasem warto pamiętać o tym, że niszowe firmy też coś potrafią. Wciąż pamietam zachwyty na giloszowaną tarczą klubowego Chronos-Arta (wersja 2015) i jak pracownicy Piageta w salonie w Paryżu twierdzili że w takiej Polsce to nie mogło powstać.
  7. Cieszy bardzo. Obawiałem się trochę tych małych rozmiarów, ale jest ok. Tarcza zmienia kolory fantastycznie. Niby niewiele w tym modelu się dzieje, ale dla mnie ma czar i urok. No i trafiłem (chyba) na świetnie zachowany egzemplarz, przynajmniej z zewnątrz. W celu sprawdzenia mechanizmu, dam go do znajomego zegarmistrza (mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku). Pasek (nieoryginalny) jest trochę sztywny, ale pewnie coś zamówię u Filipa. Za to sprzączka oryginalna. Zawsze chciałem kupić Patka, najbardziej Nautilusa. Ale wiadomo - nie da się, przynajmniej oficjalnie. Jako że nie lubię czekać, a także z tego powodu że na nowego (na razie) nie mam funduszy, poszedłem w vintage. Zastanawiałem się jeszcze nad Calatravą, ale wybrałem Ellipse. Głównie z tego powodu, że będzie używany właściwie głównie do garnituru - inne zegarki z kolekcji mam do innych celów. Dlatego też naciąg manualny przyda się nawet bardziej.
  8. Tak, to jest vintage - rok produkcji 1976. Obecna wersja Golden Ellipse jest większa, ma inny indeks godziny 12 (pojedynczy, nie podwójny), inną, większą koronkę oraz mechanizm, który jest automatyczny (w moim manual).
  9. To ja się wpiszę oficjalnie do klubu. Z tym, że mając na uwadze powyższą dyskusję, to może być niepatriotyczne kupować Patka, która to firma tak naszą Polskę olewa . No i dodatkowo, ten mój nabytek to ani nowy, ani ładny (podobno) i do tego jakiś taki mało męski . A na poważnie, to jestem zachwycony: prosta to konstrukcja, nic skomplikowanego, ale zakochałem się od momentu kiedy go zobaczyłem na żywo. A kupiłem tylko na podstawie zdjęć. Czytając o rozmiarach, miałem pewne wątpliwości, ale po założeniu już nie. Chociaż niewielki, to jednak wydaje mi się że z tym kształtem daje radę.
  10. Ale takich pajaców na YT jest mnóstwo. O, np tu z Patkiem.: https://youtu.be/J4CFyD5YUvQ Cóż, takie czasy. Dle niektórych np. film ocenia się na podstawie Rotten Tomatoes albo liczby odsłon. Licząc po liczbie odsłon, to filmami wszechczasów powinny być chyba te z pewnej witryny p...hub.com, bo mają chyba miliony.
  11. Ja mam zarówno 3186 i 3285 i oba są super precyzyjne, nie widzę praktycznie różnicy.
  12. Rzadko go noszę, więc mu się należało. Zwykle rano i po południu jest rower. Dzisiaj wykorzystałem słoneczną pogodę.
  13. Jest naprawdę świetna - omawia wszystkie rodzaje mechanizmów, są schematy i rozpisane jest to b. ciekawie. No i zdjęcia są rewelacyjne.
  14. Ja pierwszy raz widziałem Pamy we Florencji w 2004 r. Jakoś wtedy nie wzbudziły mojego zainteresowania. W sumie myślę że szkoda. Potem, ponownie we Florencji, w 2012, już mi się b. spodobały.
  15. Gratulacje! Sam wybrałem dokładnie taką samą konfigurację
  16. Można coś utargować, ale trzeba być na miejscu w salonie. Jak pytałem o Calatravę we Włoszech, to sprzedawca po dłuższej rozmowie powiedział że 5% może dać.
  17. Ale mnie się ta dyskusja podoba. Dyskusja to dobra rzecz. Niestety, na forum coraz częściej się zdarza, że jeśli ktoś ma odmienne zdanie, to się ludzie obrażają. Ja się nie obrażam, no chyba że ktoś jest niegrzeczny, ale to nie ten przypadek. Nawet jeśli ktoś uprawia to tylko w celu erystyki, to zawsze warto rozmawiać. To pisałem ja, małomiasteczkowy. BTW, wiecie czy na forum jest gdzieś wątek o Glashutte Original (nowe modele)? Poważnie się nimi zainteresowałem i chciałem coś poczytać.
  18. Teraz też to już wiem. Chociaż ostatnio pan w salonie Omegi mówił, że te paski poprawili, i nie jest to już guma z czymś, czy jakaś sklejanka (jak w moim z 2008 roku), tylko jeden kawałek gumy. Może to i prawda. Z mojego doświadczenia wynika, że wszystkie paski OEM są o kant d*py rozbić i marka nie ma tutaj znaczenia... rok i śmietnik A do wodnych zastosowań to z OEM tylko guma.
  19. No nie do końca się w tej kwestii zgodzę. Parafrazując kolegów, kupiłem bajkę o profesjonalnym sprzęcie dla nurków, który może być używany głęboko pod wodą i tak go zresztą używałem. I szybko padł jeden z elementów profesjonalngo sprzętu, więc za co zapłaciłem (świadomie)? No chyba że nie uznajemy Omegi za zegarki godne Panerai itp., wtedy zgoda.
  20. Tylko że Panerai już od dawna nie są toolwatchami, przynajmniej większość modeli. Oczywiście, z Due pewnie za bardzo pojechali, ale pewnie w Azji im się dobrze sprzedaje. Ciekawe czy miłośnicy PP tak nie mówili odnośnie Nautilusa gdy go firma wprowadzała na rynek. No bo jaki miał on związek z nobliwymi, złotymi produktami firmy oferowanymi w tamtym czasie? Tylko że wtedy nie było internetu i for tematycznych .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.