Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4229
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Piszę z nią od niedawna na Whatsappie - nie robi błędów, zapewniam.
  2. Ostatnio na ślubie miałem ciocię z USA, która mieszka tam od prawie 60 lat - tak pięknej polszczyzny dawno nie słyszałem. Za to wielu znajomych po wakacjach lub krótkim pobycie np. w Anglii ‚spędzało pieniądze’. Tak więc różnie bywa z tym językiem polskim za granicą.
  3. Błagam, tylko nie Pateka. Facet nazywał się Patek, więc Patka (kogo/czego). Po polsku apostrof stawiamy przy odmianie słów obcego pochodzenia kończących się na samogłoskę, nie spółgłoskę. Więc Rolexa czy Patka, a nie Rolex’a czy Patk’a. To jakaś już choroba, chyba przeniesiona z sieci (anty)społecznościowych.
  4. Jak mogłeś kupić ten zegarek nie prosząc wcześniej sprzedającego o notowanie dokładności chodu przez dwa tygodnie? Ja bym odpuścił. No i czy to legalne jeździć z pełnymi kanistrami w bagażniku?
  5. Milano watch Week właśnie się zakończyło. To już trzecia edycja i muszę stwioerdzić że impreza się rozrasta i ma potencjał. W tym roku próbowałem się skupić na mikrobrandach i mniej znanych producetach, których często na próżno szukać nawet na tak zegarkowo rozbudowanym rynku jak włoski. Oczywiście, nie mogłem nie zrobić zdjęć takich brandów jak Greubel Forsey czy Laurent Ferrier (cały czas uważam że nigdy nie przymierzałem lepiej leżącego na moim niełatwym zresztą nadgarstku zegarka - gdybym tylko miał te 60 tysięcy euro kupiłbym go choćby jutro), ale już np. do Grand Seiko, Raymond Weil, Zenitha czy Frederique Constant nie zaglądałem, bo te zegarki można obejrzeć prawie wszędzie. Przyjemnie było przymieryć skomplikowane czasomierze Ulysse Nardin i stwierdzić że są nawet noszalne. Największe zaskoczenie? Chyba Ludovic Ballourad i jego rewelacyjne rozwiązanie wskzań godzinowych - niby prosty zegarek, a zaskoczenie niesamowite jak sprytnie to rozwiązał. Miło było też pogawędzić z twórcą tych zegarków i dowiedzieć się że pracował m.in. z F.P. Journe’m nad Sonnerie Sauveraine czy wykonał OPUS XIII dla Harry’ego Winstona. Cholernie drogie te jego zegarki, ale ciekawe. Następnie Chronoswiss - marka która przeżywa chyba teraz dobry czas. Moim zdaniem trzymają też bardzo dobry stosunek ceny do jakości za to co oferują, nawet w wersjach ze złota. Niesamowicie zaciekawiło mnie rozwiązanie napędu zegarka firmy Dominique Renaud. To gość, który z Giulio Papi założył Renaud & Papi - czyli fabrykę która robiła najbardziej skomplikowane zegarki dla AP, IWC (Grande Complication, Destriero Scafusia), Richarda Mille’a. Potem odszedł na 16 lat i wrócił zwłasną marką. W tych zegarkach najciekawsza jest radykalna i bezkompromisowa zmiana podejścia do mechaniki, polegająca na zastąpieniu pogoni za wysoką częstotliwością stabilnością osiąganą przez skrajnie niski rytm. Większość współczesnych zegarków mechanicznych pracuje z częstotliwością od 2,5 do 5 Hz, wykonując szybkie, gwałtowne ruchy. W modelu Pulse60 Renaud poszedł w całkowicie odwrotnym kierunku – mechanizm bije z częstotliwością zaledwie 1 Hz (7200 wahnięć na godzinę). To dokładnie 60 uderzeń na minutę, co sprawia, że zegarek odmierza czas w rytmie odpoczywającego ludzkiego serca. Zamiast nerwowego tykania, ruch jest płynny, głęboki i ma wręcz medytacyjny charakter. Facet pod własnym nazwiskiem redefiniuje tradycyjne zegarmistrzostwo - warto o nich poczytać. Bardzo ciekawe są także czasomierze Trilobe - znaleźli swój własny język i pokazują wskazania czasu w bardzo ciekawy sposób; fajnie też oglądać z każdą edycją MWW jak się rozwijają. Bardzo spodobał mi się Oris Star - ciekawy zegarek za rozsądne pieniądze - widziałem go wcześniej w sieci i ucieszyłem się że mogłem go przymierzyć. Fajnie było obejrzeć Favre Leuba i ich model Harpoon, szczególnie pod kątem nowego zegarka klubowego opartego na tym modelu. Przy okazji dodam odnośnie tych marudzących że to mały zegarek - wcale taki mały nie jest i bardzo dobrze leży na nadgarstku. Niesamowte rzeczy robi L’epee - trochę pobieżnie tylko spojrzałem na ich stoisko i trochę żałuję. Mieć coś takiego na biurku to byłaby super sprawa - polecam o nich poczytać. Nie omieszkałem skorzystać z okazji i kupiłem bransoletę do mojego Dennisona Tiger Eye, zakupionego zresztą podczas ubiegorocznej edycji MWW. Przy okazji zauważyłem że mocno podnieśli ceny, chyba że mnie się udało kupić jakoś okazyjnie mój egzemplarz rok temu - może tak być że po dłuższej pogawędce z Emmanuelem Gueitem sprzedał mi on wtedy zegarek bez VATu😁 Rozczarowania? Jednak Greubel Forsey - te zegarki, pomimo ich niesamowitych rozwiązań mechanicznych, są absolutnie nienoszalne. Podobnie z modelem Girard Perragaux Cosmos - jakby próbowali zrobić coś na wzór Greubel Forsey, zresztą za podobne pieniądze, bo jedyne 312 tysięcy euro. Kerbedanz nawet ciekawy ze względu na rozwiązanie nakręcania mechanizmu (co ciekawe podobne do tego z Cosmos GP) ale jakiś taki klockowaty - taki przerośnięty Franck Muller skrzyżowany z MBF. Ming to takie niewiadomoco - obejrzałem i zaraz o nim zapomniałem. Muszę też przyznać, że absolutnie nic nie wiedziałem o marce Yosuke Sekiguchi, a wydały się nawet ciekawe. Niestety, na ich stoisko wcisnął się jakiś Hindus i gadał jak najęty i po 20 minutach oczekiwania nie dałem rady czekać i się poddałem, a potem już do nich nie wróciłem - poczytam o nich w sieci. Marka Luca Soprana też tylko obiła się o uszy. Także trochę żałuję, bo Luca był gdzieś w okolicy i chciałem sobie z nim pogadać, bo jego syn był średnio chętny do rozmowy, ale w końcu się nie pojawił. Umknął mi Krayon, a to są niesamowite zegarki, które już kilka razy udało mi się przymierzać - trochę szkoda, bo być może byli właściciele marki, ale naprawdę ich nie zauważyłem. Podsumowując- MWW staje się coraz ciekawszy, co rok czymś zaskakuje i mam nadzieję że ta incjatywa będzie się rozwijać. IMG_7673.MOV IMG_7649.MOV
  6. Co prawda nie zegarek a bransoleta, ale wstawię. Z okazji Milano Watch Week kupiłem sobie bezpośrednio od producenta bransoletę do mojego Dennisona Tiger Eye. Teraz to już jest taki cygan, że mi chyba rękę utną w metrze myśląc że to złote 😂.
  7. Zegarek nie na wodę, ale i tak zabawa była przednia.
  8. Całkiem nieźle. Dobrze leżą i są wygodne. Z okazji targów jest 20%zniżka na wszystkie modele.
  9. Ja będę, bo tam mieszkam. Eberhardy przymierzane we Genui przy okazji Boat Show.
  10. W pracy, ale na jachcie 😆. W pracy, ale na jachcie 😆.
  11. To chyba działa na rejestrację, nie na auto, ale pewien nie jestem. Żyją, żyją, płacąc ponad 100 tysięcy dolarów za możliwość użytkowania auta w mieście 😂.
  12. beniowski

    Jak wyglądamy?!

    Nie jem w ogóle pomiędzy posiłkami.
  13. beniowski

    Jak wyglądamy?!

    Brak energii i bylem wolnejszy.
  14. beniowski

    Jak wyglądamy?!

    Ja na basen chodzę o pustym żołądku na 7 rano - próbowałem w innych godzinach i jakiś czas po jedzeniu i było średnio. Rano jest super, tylko trzeba motywację znaleźć 🤣.
  15. No tutaj to pojechałeś - czyli masz kasę, ciesz się autem. Nie stać cię na coś nowszego niż 10-letnie auto, spadaj.
  16. beniowski

    Jak wyglądamy?!

    Wystarczy mata, robienie brzuszków i pompek + np. basen - ja tak robię odkąd nie mogę grać w kosza przez chore kolana. Jestem w super formie i wagę trzymam 81kg przy wzroście 188 cm. Mój fizjoterapeuta twierdzi że siłownie to zło.
  17. @Paweł Bohacz W ten weekend w Mediolanie są targi Milano Watch Week - widzę że wystawia się też Favre Leuba. Byłoby super móc zobaczyć zegarek klubowy na żywo, ale pewnie szans na to nie ma. Przy okazji, pomimo wspominania tego wydarzenia kilkukrotnie na forum i moich zaproszeń, tylko chyba dwóch kolegów się wybiera.
  18. Znalazłem ostatnio w sieci ciekawy artykuł. Mianowicie, mówił on o tym że w filmie "Człowiek z blizną" ("Scarface") Al Pacino w roli Tony'ego Montany wcale nie nosił zegarka Omega La Magique. Wg zdjęć zamieszczonmych w artykule, ów zegarek to Concord Delirium, swoją drogą, bardzo ciekawy czasomierz (kwarcowy). Linia Concord Delirium, zaprezentowana w 1979 roku, mierzyła zaledwie 1,98 mm grubości. Aby osiągnąć taką radykalną grubość, tylnmy dekiel zegarka służył jednocześnie jako płyta główna mechanizmu.
  19. Ta wersja jest mała, więc także lżejsza i w jednym tomie. Zdjęcia fantastyczne, ale treść taka sobie, tj. nic odkrywczego. Niemniej, za 32 euro moim zdaniem warto.
  20. Mamy to! Ja nawet polski zegarek wziąłem na mecz specjalnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.