Fajna sprawa, szkoda że przegapiłem. Ja z Bazylei i W&W mam mieszane uczucia. Za pierwszym razem mnie kręciło, potem już trochę mniej. W tym roku sobie odpuściłem, bo oglądanie zza szyby mnie nie kręci - mam na myśli największe marki - wchodzisz, widzisz za szybką najnowszego Patka czy Rolka, hostessy się uśmiechają i tyle. Owszem, można zobaczyć nowości, ale to wciąż oglądanie przez szybę. To już fajniej jest udać się do części gdzie są mikrobrandy i niezależni - tam można pooglądać, podotykać czy pogadać.
Szczerze, to już wolę u mnie obejść sobie sklepy, bo tam znajdę praktycznie wszystko, a modele niedostępne typu Nautilus czy Royal Oak znajdę we wszystkich prawie konfiguracjach u handlarzy. Podobnie jest w Paryżu i (zakładam) Monachium, Madrycie czy gdzie tam jeszcze.
W tym roku miałem nadzieję uzyskać dostęp dla prasy (czy gości specjalnych) na początek targów, zanim wypuszczą zwykłą publiczność przez znajomego, ale się nie udało. Zakładam że Paweł miał właśnie taki dostęp, a to zmienia postać rzeczy - wtedy rzeczywiście takie wydarzenie może być fajną przygodą.
Niemniej, w 2027 się wybiorę, a skoro szykuje się wyjazd klubowy, to tym bardziej fajnie.