No to pojechałeś - zaraz ci się dostanie. Przecież w Polsce każdy jest mistrzem kierownicy - ci wolniejsi to pi..dy, a ci szybsi debile.
Wiele razy robiłem trasę Włochy-Polska, Polska-Wlochy autem. We Włoszech ruch jest zawsze, nawet nocą, trzeba zwracać uwagę, ale jeździ się ok. W Austrii cisza i spokój, w Czechach średnio, bo drogi gorsze. Za to przy wjeździe do Polski już miałem nerwy. Wspaniałe autostrady i wariaci pędzący z szaloną prędkością, siedzący mi na zderzaku, mrugający światłami i trąbiący, bo oni się śpieszą i tak bardzo wierzą w swoje umiejętności że mogą ponad 200 km/h spokojnie jechać.