Popraw post i wątek, bo zamiast w treści postu, to masz swoje pytanie w opisie wątku. Chyba ucięło cześć.
Generalnie farbę radową stosowano do mniej więcej końca lat 50. Natężenie promieniowanie różni się między zegarkami, ale jest wykrywalne. W kierunku ciała absorbowane jest przez metalowy mechanizm, ale od tarczy na zewnątrz da się je zmierzyć. Nie ma oficjalnych komunikatów, co zrobić z tym fantem. Jedni wręcz usuwają starą lumę i nakładają nową. Inni nie przejmują się tym tematem wcale. Generalnie nie jest zalecane lizanie paluchów po zabawach (serwisie, czyszczeniu tarczy) z zegarkiem, bo część farby może być w postaci pyłu. Podobnie nie zaleca się wciągania kresek z tarczy zegarka.
Nikt wprost nie powie "noś" lub "nie noś".