Nie szukaj, samo przyjdzie Ja nawet o nim nie myślałem. Tym bardziej, że mam już jednego od Krzyśka, choć z ciut późniejszą datą. No ale skoro się pokazał w ogłoszeniu na FB, to jak miałem nie wziąć
Panowie, koperta rzecz wtórna, łatwo podmienić. Na nich dat nie bili (poza normą), więc to sprawa prosta.
Zejdźcie trochę z tonu, po co się tu obrażać
Kiedyś łatwiej było trafić PdLa za 30 zł, piękne ZIMy za piątaka itd. Mniejsze środowisko, mniejsza konkurencja, więcej towaru lokalnie, który traktowany był jak złom.
A teraz nie? Zacznę od swojego Saljuta, który jest na poprzedniej stronie wątku. Ile ich jest z 3-46 na forum? Ale ja nie jestem mistrzem unikatów. Wostoka precyzyjnego z paszportem i trzytygodniowym procesem certyfikacji Krzysztofa widziałeś? To jest świetny unikat. Już nie mówiąc o tym, że coraz trudniej pokazywać unikaty, bo kolejny zegarek danego typu rozwadnia unikalność. Jak jest np ze Szturmanami z pierwszej czy drugiej serii.