Na kolację dziś skuša pieczona i w oliwie z oliwek - podarek od właściciela, sam robił.
Jeszcze tylko po popitek pocisnę (coś lekkiego i coś mocniejszego) i siadam.
Co to skuša to googlujcie 🤭
Ja ten pasztet specjalnie w Polsce kupiłem na tę okoliczność tak dla jaj, na potrzeby tego forum😆
Ale tak.... śniadanie i kolację jemy w domu, pasztet prawie zjedzony więc się przydał.
Na pierwszy dzień po 14 godzinach jazdy zawsze zabieram pakiet startowy piwa, trochę jedzenia , tak aby zaraz po przyjeździe nie chodzić i nie szukać.
Nie możemy się z żoną doliczyć który to raz 16 czy 17
Przez re wszystkie wyjazdy tylko jeden raz w nocy od 3 do 6 padał deszcz i była naprawdę fest burza - o 8 dawało już słońce że szok. Ten deszcz i chwilowe ochłodzenie było darem z niebios.
Prognoza na czas mojego pobytu - jutro ruszam
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.