To taki stacjonarny będzie widać bo cały agregat wisi na zewnątrz i chuczy nie ma opcji żeby to ukryć i żeby działał dyskretnie bo oprócz tego że szumi to jeszcze wodą że skraplacza rurką się leje.
Ten tzw przenośny pingwin też musi mieć odprowadzenie ciepła na zewnątrz, z tej rury wali jak z dmuchawy powietrze o temp. Jakiś 40stopni jest gorące.
Można przez uchylone okno wypuścić ale to dupowate rozwiązanie bo bokiem ciepłe wylatuje, są takie uszczelki do założenia na otwarte okno ale koszmarnie to wygląda i roboty z tym za każdym razem.
Najlepiej przebić się przez ścianę w lini prostej, nie zakłóca odprowadzania powietrza, nie przydusza go itp...
Wadą jest xe głośno pracuje, nawet bardzo.
Mój kosztował 1999zł. Ten sezon oblecę ale na przyszły założę normalną stacjonarną, cichsza i bardziej wydajna, a pingwina córce dam do pokoju