Jest takie małe rondo przed samym Karpaczem - tam 99% samochodów jedzie albo do Karpacza na wprost albo z niego wraca - ale na lewo i prawo są zjazdy na dwie małe wioski i czasem ktoś zamiast na rondzie pojechać na wprost pojedzie okręgiem na lewą czy prawą wioskę - wiecie ile tam było dzwonów?? Tam każdy zakłada że pojedziesz do lub z Karpacza.Często tam jeżdżę i zawsze jak muszę pojechać w "bok" to na rondzie jadę z kierunkiem włączonym a i tak jadący z Karpacza ostro hamuje zdziwiony że ja jednak nie na Karpacz To je to - możecie sobie przejechać https://www.google.com/maps/@50.8057253,15.7664828,3a,75y,177.11h,90.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1sMZNsO_FewccbeHxhbKi1iQ!2e0!7i13312!8i6656 Najwięcej dzwonów było gdy ktoś chciał pojechać na ten stary mostek zamiast prosto a walony był przez tego jadącego z góry od Karpacza A jeśli chodzi o samochody uprzywilejowane to mogą wjechać na czerwonym, wyprzedzać na zakazie, i "łamać" inne przepisy ale w razie "WU" niestety odpowiadają. Ten radiowóz co miał dzwona z perzotem to niestety szedł na maxa i po bandzie - zakładał że zostanie puszczony ale tak się nie stało - na normalnej dwukierunkowej drodze skręcający powinien puścić wszystkich których pas przecina, zarówno z przodu jak i z tyłu ale w tym wypadku był najpierw odcinek wyłączony z ruchu (wypaskowany) osobny pas do skrętu itd.... policjant mógł tamtędy pojechać w sytuacji awaryjnej ale nie za wszelką cenę a tak to niestety się odbyło i według mnie gliniarz powinien odpowiadać