Wybaczcie brak odpowiedzi ale ostatnie zlecenia w tym roku więc czasu jak na lekarstwo dopiero wieczorem trochę ale wtedy to by człowiek poleżał i kręgosłup zregenerował - no ale trzeba się zebrać i skrobnąć coś jeszcze na forum Nie chcę się już rozpisywać o tych cenach bo i tak jestem traktowany na forum jak ktoś kto tylko chce coś komuś wcisnąć - handlarzyna marny jeden a to nie prawda, bo zegarki, giełdy staroci a nawet drobna sprzedaż to moja pasja, hobby i coś co uwielbiam Cenami z licytacji oczywiście można się sugerować - zawężają one cenę od-do ale czy są miarodajne?? Dwa lata temu wystawiłem do licytacji pięknego Zenitha i choć zawsze wystawiam z ceną Kup-Teraz to dałem licytację z zastrzeżoną minimalną ceną 1100zł - licytacja zakończyła się na 730 choć miałem dwie propozycje zakończenia aukcji za 900zł - chciałem więcej więc od nowa puściłem licytację i stanęło na chyba 680 JESZCZE MNIEJ !!! Mówię dobra wystarczy, dałem Kup-Teraz 1100 i poszedł za jakieś dwa dni.Więc ile był wart? Tyle ile kończyły się licytacje czy za ile się sprzedał? Drugie dno licytacji to opis i zdjęcia - ten sam zegarek wystawiony przez allegrowych bajko pisarzy z pięknymi zdjęciami pójdzie dwa razy drożej niż wystawiony przez takiego "profesjonalistę" jak ja - ten sam zegarek dwie różne ceny. Osobiście nie mam nic do Nich - starają się, tracą mnóstwo czasu na zdjęcia, picowanie zegarków i opisy niech więc mają - oby tylko uczciwie. Bardzo często jest tak że w czasie trwania licytacji nie pojawi się klient szukający akurat tego zegarka - pojawi się dzień później ale wtedy już po ptakach i lepszej cenie. Na każdy zegarek i w dosłownie każdej cenie w końcu pojawi się kupiec to tylko kwestia czasu - nawet te które niedawno wskazałem jako odjechane znajdą swoich kupców. Zegarki w licytacjach nie podbijanych, licytowane uczciwie kończą się niższą ceną niż by poszły w zawyżonej Kup-Teraz To tak w skrócie moje spostrzeżenia z ostatnich kilku lat - idę się natrzeć Voltarenem