Opolczyk to akurat jest uzależniony a nie zarażony Jestem pewien że nie dla tego pytam czy ktoś się przyzna U mnie na osiedlu na razie czysto (niby) ten pierwszy będzie potem naznaczony bo wiadomo wszyscy po nim to od niego (jak to na wsi)
Jak u kogoś z Was wyskoczy pozytywny wynik to dowiemy się tutaj na forum? Wklejane są zdjęcia jak wyglądamy, opisujemy gdzie jesteśmy co robimy, czym się zajmujemy, gdzie na wakacje, jaki samochód itp.... ciekaw jestem czy ktoś się ujawni.
To sprawca kolizji ma być ukarany a nie ten który się podpisał na kwitku Dokładnie taką sytuację miałem na samym początku mojej kariery jako kierowca Jechałem sobie drogą wiejską gdzie było 40 dozwolone - przede mną gościu maluchem - nie dość że mi wymusił 1 km wcześniej to potem jechał 20 na godzinę - więc na prostej z licznymi bocznymi zjazdami na posesje (drogi gruntowe) zacząłem wyprzedzać a on przyspieszył i w lewo ostry skręt ...... no i uderzyłem go w lewy tylny róg - maluch był tak zgniły że pomimo lekkiego uderzenia silnik wisiał mu przy samej ziemi, szyba wypadła itd.... u mnie w kadecie 1.3 na gaz lekko zbity lewy róg i reflektor No i jako młody kierowca zawsze gdzieś w głowie miałem że jak w tył uderzyłeś to winny bo nie zachowałeś odległości więc podpisałem kwity że moja wina. Dwa 2 dni później sąsiad policjant stanowczo - to nie twoja wina tylko jego (no dzisiaj to wiem i raczej oczywiste) Powiadomił biegłego z jeleniej Góry - obaj stawiliśmy się w terminie i orzekł winę tamtego gościa - tamten szedł w zaparte i sprawa trafiła do kolegium Były dwie sprawy w kolegium i jedna w sądzie bo niestety na pierwszej kolegium orzekło że to jednak moja wina ( co się później dowiedziałem matka sprawcy kierującego maluchem była sprzątaczką w tym kolegium) a przewodniczący kolegium po sprawie i orzeknięciu mojej winy powiedział do policjanta że to tak się nie skończy i ja na pewno się odwołam (czujecie to !!! popieprzone czasy !!! ) chciałem z tego zrobić dym że świadomie mnie oskarżyli ale koniec końców odpuściłem Była druga sprawa w kolegium czy sądzie już nie pamiętam kolejności ale w końcu uznali jego winę Kwitek był podpisany przeze mnie - pytali dla czego podpisałem - bo się nie znałem prosta odpowiedź i po temacie
Żeby nie było że się czepiam - zegarek jest w super stanie bez dwóch zdań i ładnie odświeżony Szlify były poprawiane na tokarce - to zawsze widać na polerowanych powierzchniach - nie są równe i załamują światło Na tokarce robiony był szlif okrężny i jest za gruby - lekka satynka by wystarczyła Konik (hipokamp) piaskowany,szkiełkowany czy tam orzechami robiony tego nie wiem ale inaczej fabrycznie wyglądał Zegarek jest w pięknym stanie i tyle - nie ma co dociekać ale odpowiadam bo pytanie padło
Widać że został odświeżony (sama koperta) ale tarcza jest oryginalna Całość wygląda bardzo..bardzo ładnie Piękny zegarek Ponosisz przez 2-3 dni i zobaczysz różnicę w porównaniu do nowych zegarków - te nosi się przyjemnie, nie obciążają nadgarstka, nie gniotą itp...
Bry.. Czy z tym szturmanem jest wszystko OK ? Ktoś mnie zapytał ale nie wiem bo teraz z tymi tarczami to ja nie rozróżniam Proszę o info - https://allegrolokalnie.pl/oferta/poljot-szturmanskie
Kto konkretnie jest producentem to nie wiem ale na pewno jest oryginalny - swego czasu miałem ich sporo i większość miała dokładnie taki sam charakterstyczny mechanizm - teraz mam tylko jeden ulubiony który sobie zostawiłem.
Według tabeli którą kiedyś znalazłem to Twój jest z roku 1902 - według niej datuje się po numerku nabitym na krawędzi koperty - często powtarza się na deklach od środka http://zegarkiclub.pl/forum/topic/157843-co-to-za-zegarek-tu-pytamy-o-swoje-znaleziska/?view=findpost&p=1215464 ,
Wskaźnik jest tylko poglądowo - najpierw stoi, stoi a potem poleci.Samochód jak zalany pod korek to swoim czasem 300km zrobię zanim zacznie opadać - a raz tak miałem o zgrozo na Niemieckiej autostradzie że 50km do granicy a mi pokazało ZERO na cyfrowym poziomie paliwa przejechałem prawie 30km do nabliższej stacji a on dalej działał Tak że te wskażniki czy to wskazówkowe czy elektroniczne to tak z 10% błędem bym traktował - ale jak już świeci na pomarańczowo to zawsze warto dolać No chyba że Fabia wącha zamiast spalać
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.