To sprawa indywidualna, wynikająca z anatomi. Mnie najwygodniej nosi się lekko poniżej kostki. Na kostce jest niewygodnie i zegarek leży krzywo. Z kolei noszenie przed kostką ogranicza ruchy dłoni, koronka i pushery wbijają się. Inaczej też dobieram luz w zależności od zegarka i na czym jest noszony. Garniturowy noszony na skórce nie ma prawa myszkować po ręce, co innego nurek na bransolecie, temu można więcej o ile nie idzie pod łokieć