Dzisiaj prawie zostałem członkiem szacownego klubu miłośników marki Oris bo na wystawie spodobały mi się dwa zegarki no kurdesz wizualnie są rewelacyjne ale Jonh Coltrane przy rozm. 38 to malutki zegarek na moim nadgarstku - bardzo tego żałuje, no i kolejny to Oris Divers Sixty-Five - pasek guma to ni kauczuk delikatny bardzo, bardzo wygodny. Wizualnie zegarek rewelacja ale... no właśnie jest ale w postaci tzw bezela. Nie wiem czy we wszystkich egzemplarzach ale w tym kręcąc nim i go dotykając bałem się ze odpadnie za chwilkę od reszty zegarka takie luzy były ze na wszystkie boki chodził. :/