Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

albiNOS 01

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1079
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez albiNOS 01

  1. Do tej pory było wszystko ok. Jeśli zauważę niepokojące objawy, to poprostu poprowadzę rurę bliżej kratki. Bedę monitorował temat. ten komin, to tak naprawdę tylko tak nazwałem. Od strony ściany i sufitu jest otwarty. Znajduje się tam również szpara, która za szafkami prowadzi do kratki. Owszem, ostatniej szafki brakuje, ale droga do kratki jest. Do tej poy było ok. Jeśli coś jednak będzie nie tak, to bedę miał kolejną zagwwostkę, ale myslę, że sobie poradzę, naprzykład kombinując jakiś własnej konstrukcji kanał, prowadzący bezpośrednio do kratki. Teraz można powiedzieć, że taki kanał istneije, (będzie istniał po zmontowaniu ostatniej szafki) ale nie jest do końca szczelny.
  2. albiNOS 01

    Xicorr

    Fajna.tutaj ta rezerwa chodu. Zonka mi obiecala pasek materac do Circle. Ale jakby co to zrobie pewna odskocznie, wybiore dedykowany co Gardy. Sa jeszcze? Na stronie wyglada, ze sa a jak jest Panie Adamie?
  3. Dodam jeszcze, ze u moich rodzicow w domu, kominiarz czepna sie wlasnie o obecnosc rury, bo cyrkulacja byla zalezna od pracy wentylatora. Pozwalali jedynie na okap bez wentylatora. Rodzice maja kuchnie gazowa. Gaz ziemny
  4. Oczywiscie lepiej by bylo, gdyby rura szla bezposrednio do kratki, ale w praktyce nie widac roznicy. Filtr kupujemy w castoramie, samemu sie docina. Gorace powietrze utrzymuje sie przy suficie i jest wciagane ,,naturalnie" do komina. Dodam, ze mam kuchenke indukcyjna, wiec tlenu z kuchni nie spalam
  5. Jest ok. Ciag jest dobry, wszystko leci odrazu do kratki, zwlaszcza cieple powietrze. Syf zostaje na filtrze.
  6. albiNOS 01

    Xicorr

    A co z syreną? pojawi się przed 125? czy po? jeśli chodzi o 126, okrągły licznik ze skalą do 130 :-) tak jak było w moim z 76 roku. To była jeszcze 600. Pamiętam jak się kiedyś tacie urwał w nim korbowód, ale naprawa wydawała się być wręcz banalna. Wszystko wymienialne, a części już w tamtych czasach (połowa lub początek lat 90) łatwo dostępne. Za to już chwila po 2000 roku ze sklepu kupiłem ostatni beben do przednieo hamulca (na szerokim rozstawie szpilek do felg cytrynek). Przepraszam za zboczenie z tematu.
  7. ,,Za dużo szafek" żonka twierdzi, że to typowo męskie myślenie ,,po co tyle". Jutro jak siły po pracy pozwolą a nie przedłuży się, postaram się powalczyć z ostatnią.
  8. Ortografia u mnie to tez upierdliwosc niestety. Przepraszam wiec za bledy, postaram sie poprawic.
  9. Uwierz mi, i to bedzie za malo. Oj dlugo by tlumaczyc. W kazdym badz razie w mieszkaniu miajsca na drobiazgi jak na lekatstwo a wolimy miec je zasloniete.
  10. Poskładałem, musicie na słowo uwierzyc mi, że działa, grzeje, synek zadowolony z ciepłych bułeczek i pizzy. Kolejna odsłona za kilka dni, została mi do zrobienia ostatnia szafeczka. Ależ to robienie zdjęć spowalnia robotę. Za to miło będzie powspominać kolejne etapy prac. Idę spać bo rano na 13 do roboty :-) Pozdrawiam.
  11. Ale to nic trudnego. Grzałka składa się z dwóch sekcji o różnej mocy. Jedna sekcja ma 20 om a druga 50. w tej zepsutej 50 nie działała. Miernik pokazywał brak przepływu prundu.
  12. No i weź teraz zgadnij która jest która! jak mi ktoś je potasował! :-)
  13. A gdzie winowajczyni? jest ok, już wcześniej ją wyjąłem.
  14. Płyta ochronna. Kawał blachy, możliwe, że nierdzewka ale pewności niemam.
  15. Dobieram się do bebechów, tu delikatna izolacja z wełny mineralnej.
  16. Obiecana naprawa piekarnika. NIe byłem pewny co jest przyczyną słabego grzania. Myślałem o termostacie, ale ostatecznie podejrzenia skierowałem na dolną grzałkę (podwójną)
  17. Tak to wygląda w środku. Powinien być jescze amortyzator gazowy, ale narazie rezygnuję z niego. Pierwsze trzy safki posiadają takowe. Ta ma byc używana raz na pół roku... Wiecie, grosz do grosza... więc narazie go nie zobaczymy tutaj.
  18. Wygląda to następująco. Wstyd się przyznac, ale nie licząc obliczeń, zajęło mi to dwa dni.
  19. Walka z zawiasami. Na słowo ,,zawias" dostaję palpitacji serca. Jakieś 7 lat temu z kumplem wykańczaliśmy żaglówkę, w pośpiechu bo klient miało odebrać ją za jeden dzień. Zawiasy zżarły nam tyle nerwów, że do dziś mam uraz... Tym razem obyło się bez ofiar. Wtedy był to mój skromny wkład w początki rozwoju tej firmy: http://www.taniczarter.pl/ Jakby kogoś interesowało, to śmiało pisać do mnie, wynegocjujemy rabacik. Dobra, zdjęcie miałem dać...
  20. Ciąg dalszy oklejania. Polecam zgrubne usunięcie naddatku nożykiem a resztę delikatnie papierem ściernym. Wybaczcie, nie pamiętam gradacji, ale nie wodnym.
  21. Tak to mniejwiecej ma wyględać, znaczy w innej pozycji... mam zamiar to obrócić przed montarzem, więc się zmieści... chyba.
  22. Skręcamy. Cienkie długie wkręty (konieczność wiercenia jedynie w jednym elemencie w przeciwieństwie do wkrętów na imbus, choć mniej eleganckie), odkryłem taką możliwość przy koazji przenoszenia dużej szafy narożnej do innego pokoju. Tam sprawdziły się wyśmienicie, więc i tu dadzą radę.
  23. Obecany silikon. Nie wiem czy absolutnie konieczny, ale obietniaca to obietnica.
  24. Pora na okleinę, lepiej teraz przed ostatecznym złożeniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.