albiNOS 01
Użytkownik-
Liczba zawartości
1077 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez albiNOS 01
-
Cieszy mnie ilość zainteresowanych tematem. Zemną to jest ciekawa sytuacja. W wojsku nigdy, przenigdy w tarczę nie trafiłem, z kałacha oczywiście. W policji, jakoś lepiej mi idzie. Nie ładnie się chwalić, ale na ostatnich zawodach na ponad 50 osób w samym strzelaniu pokonali mnie tylko dwaj instruktorzy strzelania i to 4 i 2 pkt. Miło ten dzień wspominam. Często się pojawia też temat wykorzystania umiejętności w realnej sytuacji bojowej. Ciekawa sprawa choć wolałbym się nie przekonywać. Mam niestety coraz więcej kolegów, którzy byli zmuszeni naprawdę wywalić parę kulek, czy to w opony, czy to w powietrze, mało tego, nawet... lepiej nie mówić.
-
Kiedyś w powieści Marcina Ciszewskiego www.ru2012pl, główny bohater Jerzy Grobicki, nastraszył sterroryzowanego ochroniarza strzałem z kurka w glocku. Ależ byłem z siebie dumny, gdy to zauważyłem. Niektóre pistolety nie posiadają ,,kurka", Klock, Walther itp., to pistolety bezkurkowe.... Niektórzy z Was pamiętają zapewne strzelanie w wojsku... Ja na swoim pierwszym źle się poczułem, rozbolała mnie głowa i dowodzący pozwolił iść odpocząć do ,,kanciapy". No szok, że na to pozwolił, w życiu bym się nie spodziewał. A może nie chciał bym kogoś niechcący ,,odpalił".
-
Do stworzenia tego tematu zachęciły mnie ostatnie zawody w których wziąłem udział oraz fakt, iż na naszym czacie pochwaliłem się wynikiem. Na forum obecni są przedstawiciele różnych zawodów, między innymi takich jak żołnierze, pracownicy ochrony, straży granicznej, policji, straży miejskiej, prokuratorzy, biznesmeni, lub po prostu tacy, którzy interesują się nie tylko zegarkami ale i bronią palną, lub po prostu chcieliby czegoś się o niej dowiedzieć. Dlatego tutaj proponuję umieszczać swoje doświadczenia i uwagi w temacie. Mogą to być na przykład przeżycia z wojska, kiedy to po ujrzeniu ,,dziewicy" na tarczy, w masce biegło się wzdłuż kulochwytu w ,,tę i nazad" Sytuacje śmieszne z perspektywy czasu, jakieś ciekawostki. Myślę, że będzie bardzo ciekawie i gorąco. Ps, mógłbym podjąć temat na forum dotyczącym strzelania, ale tam nie każdy kocha zegarki. Wasze wypowiedzi zapewne będą bardzo ciekawe i nikt nie wyśmieje pytania ,,co to jest spłonka, piorunian rtęci czy szyna spustowa". Pozdrawiam i zachęcam do luźnej dyskusji.
-
A czy koniecznie musi być to związane z historią właśnie FSO? może też nawiązywać ogólnie do motoryzacji z tamtych lat? czy nawet motocykli. Zwłaszcza rękawice ,,bezpalczaste" kojarzą mi się z motocyklizmem owych czasów. Kultowy polski skuter, Osa M-50 oraz M-52, produkowany w latach 59-56 przez Warszawską Fabrykę Motocykli (WFM). Jedyny skuter produkowany w czasach PRL. Pojemność silnika tej mocniejszej wersji to oczywiście.....175.
-
Te czerwone dodatki zabijają! Musze przyznac ze xicorr ma doskonale wyczucie dobrego smaku. Ten zegarek jest bardziej Warszawski niz Kobieta w topless z tarcza i mieczem z dolem od ryby. Jak tak dalej pojdzie to za 30lat kupie mieszkanie za swojego circle. Ale i tak go nie sprzedam.
-
Właśnie o tej legendarnej organizacji słyszałem i to mnie przekonało, a wpisowe symboliczne 10 zł, ktoś do tego zapewne dopłaci. Zresztą odnoszę wrażenie, że Lubin to miasto dbające o swoich mieszkańców. Nie zawsze mogę to powiedzieć o Legnicy, no ale nie narzekam.
-
No, zapisałem się na Bieg o Lampkę Górniczą w Lubinie na Dolnym Śląsku (nie Lublinie, często mylone), Ciśnienie mam już w normie, 123/75 p 72. Jutro zaczynam przygotowania, na początek dokładnie zmierzę dystans po którym biegam, rowerkiem co do metra. A potem jedziemy z koksem.
-
A jesli chodzi o moj ciezar to ponad 100 dokladnie nie wiem bo waga mi sie spier... eee bateria droga, sami wiecie...
-
Chyba jednak zrezygnuje z polmaratonu, tylko ze wzgledu na stawy, wlasnie jestem na etapie podejmowania decyzji. Za to postaram sie przygotowac do biegu na 10 km w Lubinie, pod koniec pazdziernika. Bede celoeal w czas ponizej godziny, ile wyjdzie, zobaczymy
-
Zmierzone 135/91 p 65. Moge isc spokojnie do roboty.
-
No, zmierzyłem sobie przed chwilka ciśnienionko i mamy wyniczek 139/84 puls 49. Czyli wychodzi na to, że powoli wracam do siebie. Kurde, 36 minut na 10 km? jak to możliwe, ja bym przy tym tempie umarł jeszcze przed startem. Taki czas to ja robię na 7 km i to z wielkim wysiłkiem. A dokładnie to mój rekord życiowy na 6,5 km (całkiem niedawny) to 33,09. Wiek 35 lat, wzrost 181 i ponoć zaliczam się do otyłych, no nie powiem w istocie rzeźby to ja nie mam :-) Ale coś czuję, że w tym roku znowu zaatakuję półmaratonik w Legnicy. Zeszłoroczny debiut był po to bym dotarł do mety, tegoroczny bieg zresztą też, ale mam nadzieję poprawić czas: 2:31:38, netto 2:31:17.
-
Monitoruję sytuację, jeśli dziś wieczorem ciśnienie nie powróci do normy albo znacząco spadnie to na razie odpuszczam. Zobaczymy jak będzie.
-
Kurde, nie wiem czy dam rade na ten Półmaraton Lwa Legnickiego. Dzisiaj zwolniłem się z roboty. 2 tyg temu na próbę dostałem leki immunosupresyjne czy jak im tam (zmniejszające odporność z powodu bolesności stawów i mięśni) no i niestety lek ten podniósł mi ciśnienie, kolejny już z tym efektem. WCZORAJ MIAŁEM 153/100 p 59! jak tak dalej pójdzie to się wykończę. Więc odstawiam lek, mam nadzieje, że spadnie mi to ciśnienie. Raczej z biegania nie chcę zrezygnować. Starość nie radość ;-)
-
Temacie jakeś ty się tu uchował, że dopiero to znalazłem. Ja na rekordy nie liczę. W zeszłym roku zaliczyłem półmaraton Legnica 2013, w tym roku tez mam zamiar wystartować. Dobiegłem prawie na końcu i nie umarłem. A teraz odpoczywam sobie po 6,5km przebieżce.
-
To fakt, ale uszy jakieś niedorobione, za to stopniowanie tarczy, fajna sprawa. W M20 naprawde nie da się zewnętrznego ringu oddzielić i unieść o kilometr? Mimo wszystko i tak nasza, ,,ema" jest ładniejsza.
-
Czyżby pojawił się naśladowca? http://chronos24.pl/autodromo-stradale/
-
Oglądałem przed chwilą Legendy PRL, oczywiście właściciel pięknie odbudowanej warszawy miał na ręku xicorra M20. To mi się spodobało. Dobra, oglądam kolejny odcinek.
-
Położenie mechanizmu ma znaczenie tylko jeśli chodzi o dokładność chodu. Do puki jest szczelna koperta, to nic się nie dzieje i ciśnienie w środku jest takie samo mniej więcej (różnice mogą wynikać np. z temperatury, jak w oponach samochodu). No chyba, że wchodzimy w tematy zaworów helowych i takich tam.
-
A pamiętasz doświadczenie z podstawówki? Słoik z plasteliną oraz kawałki wkładów do długopisu powbijane w plastelinę, pod różnymi kątami. Jakoś coś tam się pompowało i widać było we wkładach przesuwająca się kropelkę atramentu. W każdym wkładzie o tyle samo. Więc pozycja w statycznym ciśnieniu niema znaczenia.
-
A mi sie wydaje, ze i tam dalby rade
-
Klub Miłośników Zegarków Breitling
albiNOS 01 odpowiedział parigot → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ładny, ale chyba z ta wyceną to nie ten adres co? -
Jakby ktos chcial dowiedziec sie czegos wiecej o ,,Garfiszu" http://m.youtube.com/watch?v=QkN7j8TTf-k
-
Klub Miłośników Zegarków Breitling
albiNOS 01 odpowiedział parigot → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Navitimer, to moje marzenie. Bez znaczenia czy na kajdanie, czy skórze. Kto mi jednak podpowie jak mam sobie kupić takowego, przy nieco ponad 3 kzł pensji. Przynajmniej mam marzenie :-) Puki co musi mi starczyć Circle Xicorra, też jest fajny. -
wybuchy to tez cisnienie, tak samo jak dzwiek. Tylko, ze cisnienie wody dziala z kazdej strony tak samo (jesli cos sie nie porusza) a wybuch, oddzialywuje najsilniej od strony jego zrodla.
-
Jedna atmoswera to cos ok. 0,1Mpa dobrze? 100atm to okolo 10 Mpa. Poprawcie mnie jeski sie myle. Wniosek taki, ze zegarek ten powinien wytrzymac jakis w miare konkretny wybuch z pewnej odleglosci. Co mnie naszlo na te wybuchy? no sam nie wiem.
