Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

albiNOS 01

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1079
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez albiNOS 01

  1. Sukcesywne odkurznie, by nie utrudniać sobie syfem roboty. Polecam, potem mniej sprzątania a i mniej drobiazgów się gubi.
  2. Ciąg dalszy, trasowanie otworów na mocowanie komina. To samo na podłodze i w sóficie. Wszystko w/g planu.
  3. Oczywiście z drugiej strony powtórka z rozrywki. Jak widać tubka kleju juz na wykończeniou. Podłoga/sufit schnie.
  4. Przykręcone, już nie widzę powodu by to usówać. Powinno pasić. Zależało mi aby górna część dotykała sufitu szafki.
  5. Odrysowałem po zdjęciu. Powodem był fakt, że zazwyczaj ludzie nie posiadają trzech rąk.
  6. O to mi chodzi, rozumiecie? nie bedę potem z ciężkim elementem tańcował przy jego zakładaniu.
  7. Tu widzimy wstępna przymiarkę wnetrza szafki. Wymagane dopasowanie uchwytów by potem przy jej zakładaniu nie zabrakło regulacji. Po prawej widoczne zasilanie przedłużacza do ozdób świątecznych.
  8. Niby jest ok, ale zobaczymy jak się dokręci wkręciki.
  9. Co by na głowę nikomu nic nie spadło, czas pomysleć o otworach na szynę mocującą.
  10. Wstępna przymiarka podłogi. Zapewne zauważyliscie, że dolne płyty są lekko zaokrąglone. Pierwortnie zakładałem, że fronty w swoich szafkach również zaokrągle i wyszpachluję. Jednak żona na słowo ,,szpachluję" białej gorączki dostaje, więc zostanie na kwadratowo. Mze kiedys się wymieni wszystkie fronty. Na żywo różnic anie żuca się w oczy. W opcji jest obklejenie górnych frontów folią błyszczącą ale temat do przemyslenia.
  11. Obiecałem więcej kleju? ups, mała tubka może nie starczyc, nie chce mi się teraz gnać do sklepu... W tle piekarnik, którego również czeka naprawa...
  12. No i wspomniane kołeczki. Zabawiłem sie potem w dentystę i ostatni usunąłem, jak wspomniałem był za bardzo z boku.
  13. Tam było wstępne napoczęcie. Teraz juz otwory pełną gembą.
  14. Wiercenie otworów, przyznam, że starałem się jak tylko mogłem a i tak jeden kołek na tyle mocno mi uciekł, że musiałem z niego zrezygnować, ale nie wpłynęło to znacząco na sztywność całości. Poprostu lekkie odstępstwo od projektu. Dowalmy wiecej kleju :-)
  15. Trasowanie otworów na kołki podłogi/sufitu
  16. Powoli klocek do klocka i zaczyna nabierać kształtu.
  17. W widocznych i bardziej wymagających obciążeniem miejscach, zastosowałem konfirmaty czy jak to się tam zwie. Takie aliganckie wkręty na imbus. NIe były konieczne ale troche ich miałem. Tu obudowa komina.
  18. Taśma ułatwiła mi natrasowanie miejsc otworów. Ciężko i nieprecyzyjnie rysuje się po przeciętej płycie. To nie MDF.
  19. W środku widac miejsce na komin. Obudowa będzie usczelniona silikonem, by do szafki powietrze z okapu nie leciało. Widoczne naklejki z opisem części, godzine mi zajęło ich opisanie ale ułatwiło to robotę. Wtedy też ujawniłem brakujące trzy płyty.
  20. Wstępne przymiarki, jescze bez kołków w podłodze/suficie (do połączenia trzech ich części). Wygląda na to, że omyłka w trakcie obliczeń chyba nie wystąpiła.
  21. Pierwsza ścianka. Tak naprawdę to płyta wycięta w 4 egzemplarzach. Cyrki z nią były, bo gdy wszystkie elementy przywiozłem z Castoramy, to okazało się, że zamiast 4 sztuk, wycieli tylko jedną. Ale w tym momencie chciałem ich pochwalić. Niby niewielkie pieniądze bo raptem ok 10 zł, ale uwierzyli mi na sowo i przyjęli reklamacje, mimo, że juz pojechałem z płytami do domu i nie policzyłem ich przed pójściem do kasy. Tutaj widzimy pierwsze otwory, wykonałem je nieco za dużym wiertłem, po chwili się zorientowałem, więc poleciałem już do końca. Mniejsze otworki wyglądają bardziej estetyczne i tak nie niszczą laminatu pod drugiej stronie podczas przebicia ale... i tak tego nie widać. W dobrych zegarkach to by nie przeszło co? (i tak tego nie widać mam na mysli).
  22. Długo walczyłem o uzyskanie takiego miejsca pracy. Stół roboczy jak widać juz nieco sfatygowany. Pod stołem stare ręczniki i lakierowany stół kuchenny. Jak się przebiję wiertarką do niego, to żona pójdzie siedzieć za zabójstwo. Jakby juz nie pojawił się żaden mój post to dzwońcie na 997 bo to oznacza tylko jedno... ;-)
  23. Odrobinka matematyki, tak naprawdę bardziej dla zabawy. Przyznam jednak, że nigdy za tym przedmiotem nie przepadałem, może dlatego, że pani była czasami irracjonalnna lub poprostu niemiła. Tu poprostu chciałem sprawdzić ile mnie to mniejwięcej bedzie kosztowało. Od tego zależało, że za robotę wezmę się teraz, czy może już jednak po świętach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.