Koledzy, przez ostatnie dni jestem zabiegany od rana do wieczora, bo praca a potem jezdzimy po ogloszeniach i auta dla szwagra szukamu. Nawet niemam kiedy wejsc na komputer bo zona jakas tam gre zezbi. Ale jak tylko bede mial wiecej luznego czasu to dodam fotki. Oj wrazenia trudne do opisania. W pracy jak dziecko chwale sie kazdemu, ze jak tak dalej pojdzie to dowiem sie, ze mam ksywe ,,zegarek" albo cusik. Jak ktos sie nie zna i widzi na rece to mowi, ze wyglada na jakies 300 zl. Ale jak wezmie di rak, to mina zednie. Widza, ze to nie chinczyk z gieldy w Lubinie za 70zl. A ta grawerka z tylu? zdjecia nie maja szans oddac tego jak to swietnie wyglada Przepraszam za literowki, z fona pisze. Jeden kolega nawet grubo po 22 zadzwonil bym podal mu nazwe, szukal go w.internecie. Zdjecia wkrotce