Tyle już napisano a nikt nie odpowiedział na moje pytanie zadane do posiadaczy.. miałem wrażenie ,że dotykam sfery zakazanej...i ,że to nie ja mam wygórowane oczekiwania tylko Wy nie wspominacie nigdy o minusach. Nie ,nie jestem tym co ma wygórowane oczekiwania od zwykłych zegarków... Kupiłem pierwszy w życiu mechanik taniej firmy wiedząc (bo zostało to zawarte na stronie producenta) ,że będzie mógł spieszyć się 12-13 sekund na dobę (jak dobrze pamiętam) chciałem wtedy nie przepłacić a zobaczyć czy ogólnie zafascynują mnie zegarki mechaniczne...to było kiedyś. Kupiłem nowego Breitlinga jak chciałem precyzji i mam na prawdę jedną sekundę może mniej szybszego biegu. Chociaż o tym raz wspomniałem już na forum. Rolex de facto to półeczka wyżej, więc nie potrafię zrozumieć takiego niedopatrzenia, zegarmistrz przeoczył ? ktoś go zastępował ? Panowie, macie napisane 'superlative chronometer officially certified" nie po to by było to tylko grafiką. I nie mówimy o pierwszych starych modelach gdzie był ten napis ,bo były inne warunki technologiczne i inne standardy. Jak wspomniał destro zegarmistrz mu to szybko wyregulował, więc nie była to wada mechanizmu lecz pracy ludzkiej nad tym w końcowym etapie... Pytanie aktualne... i proszę o odpowiedź. Nie czepiam się tylko badam rynek. Rozpatrywałem jako następny zakup explorera II gmt z białą traczą. Jednak wczoraj widziałem za witryną Ulysse Nardine Marine z niebieską tarczą i wskazówkami nie prorosyjskimi.....no kropka bo będę słodził .