Paweł przyzwyczaił do takich sztuk, obok których nie da się przejść obojętnie Absolutnie zgadzam się z opinią o Anglikach - nie tylko sami robili w XIX wieku znakomite rzeczy, to jeszcze wymuszali od Szwajcarów (importerów) stosowanie wysokich standardów - Amerykanie zastosowali to w jeszcze wyższym stopniu pod koniec tegoż wieku.
Bardzo ładny czasomierz Co do pochodzenia służbowego to faktycznie dość trudno to ocenić - ja kierowałbym się jednak w stronę linii europejskich kolejowych lub wojska. W przypadku Włoch, Serbii, Jugosławii, Francji i Turcji były na kopertach oznaczenia służbowe (i logo kolei) - w innych przypadkach wystarczył specjalny rodzaj tarczy i wskazówek oraz większa koperta.
To jest fajne, gdy dowiaduję się znów czegoś (co dla Was jest oczywiste...), np. że istniał taki kaliber jak 939, a jeszcze niedawno znałem tylko 940/941 ...a potem znajduję to i mam szansę z tym coś zrobić
Tak, w sumie wg tej tabeli może być też z 1977 roku W jednym z wcześniejszych wpisów ktoś poprosił o trzymanie się tradycji pokazywania tarczy, werku i numerów seryjnych - z jakiegoś powodu. Cieszy mnie ten chrono i po generalnym remoncie werku cieszył będzie jeszcze bardziej - także ze względu na 0279
Rozumiem Pawła i tym się kierowałem zadając pytania - ja też sądzę, że numeracja ma duże znaczenie i to nie tylko jest "magia liczb" ... a że brudny i nie-wojskowy itd. to kwestia gustu zbieracza.
Czy istnieją w tym przypadku tabele numeracji? 0279 to pierwszy rok produkcji? Naczytałem się i nic nie wiem - oprócz tego, że być może pierwsze były Okeany. Czy więc możliwe jest, że wyprodukowano egzemplarz "cywilny" w pierwszej fazie produkcji? Sorry za tyle pytań, ale to reakcja szokowa na ten egzemplarz.
Cena, jak to cena... Bardziej zajmuje mnie to kto mógł być pierwszym odbiorcą tego egzemplarza - cywil, wojskowy, III sekretarz? Tak przy okazji - ile sztuk rocznie ich produkowano w tym czasie? Moja wiedza na temat tych czasomierzy z lat 70. jest minimalna, stąd prośba o wsparcie.
Zapytam o wartość (prowokacja zamierzona) tego zegarka ... historyczną wartość... To chrono 3133, Poljot o numerze - uwaga - 0279. Na deklu nie ma numeracji czy oznaczeń. Co to oznacza z historycznego punktu widzenia (zostawiając temat jego aktualnego stanu)?
Wypukłe szkiełko robione samemu - szacun Czy nie lepiej jednak wesprzeć się na pomocy kolegów i dopasować szklane? Ja zakupiłem takie coś - na werku Electy - pachnie I wojną - wiem: wskazówki do zmiany...
Mimo braku logo jest bliższa ideału - wzór piękny, taki ma być (trójpoziomowa z delikatnymi cyframi) i jeśli jest na słupkach to masz oryginał - wersja starsza, co nie znaczy gorsza oczywiście No i klub Primy powiększamy
Fascynację Olmami całkowicie rozumiem - dobre kilkanaście lat temu miałem nawet mały zbiór naręcznych tej marki - teraz została mi jedna (automat w stali z lat 60. na ETA) - pokażę w wolnej chwili. Numę też jedną zachowałem, choć nie wiedziałem,że ma z Olmą pokrewieństwo @DukeNukem1977 - trzymam kciuki za rozwój zbioru
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.