Piękny chrono i to w komplecie - do kieszonkowców z nim! - "zazdraszczam" nieustannie Jakie miał przeznaczenie? Werk szwajcarski? Pytam, bo mam też chrono z podobnym krojem cyfr na deklu - też nr. 6-cyfrowy.
Proszę bardzo - niestety zdjęcie jest mroczne, jak mroczna jest tajemnica jego pochodzenia... Niestety przyznaję (pod mentalna presją otoczenia), że nie mam zielonego pojęcia, kto wytworzył ten werk
Pawle, świetny zestaw Szkoda,że nikt nie pomoże mi w ostatecznym określeniu czy ta Lemania od Jeznackiego wojskowa była czy nie. W duchu pamiątkowych klimatów żołnierskich - 2 Dywizja Strzelców Pieszych: Autentyczność potwierdził jeden z ostatnich żołnierzy tego oddziału - przy okazji dowiedziałem się co z takimi pamiątkami było związane, kto i dlaczego je dostawał itd.
Cieszę się z Twojej szybkiej reakcji Lemania, którą pokazałem jest przykładem kwestii, która należy wyjaśnić. Z tego co wiem w II RP dostawcą Min. Spr. Wojskowych był Z. Jeznacki - czy na wszystkich zegarkach dla wojska były oznaczenia? Zenithy z oznaczeniami spotkałem, ale chronografu ani jednego.
Chciałem tylko podzielić się znaleziskiem z wszystkimi - na moje osobiste potrzeby moja znajomość francuskiego wystarczy @kiniol - dzięki Co do tajemniczego kalibru w kieszonkowym - uzyskałem odpowiedź na francuskim forum - tamtejszy guru stwierdził,że po prostu to modyfikacja cal. 18-28 i wyprodukowano go 1.500.000 szt. Wg mojego skromnego zdania, jeśli to modyfikacja to już zasługuje na uwagę - poszperałem w necie i znalazłem jeden jedyny podobny (choć już w pasówce) z bardzo zbliżoną numeracją (różnica 241 sztuk). Co sądzicie?
Załączam tez prośbę/apel do Kolegów posługujących się jęz. francuskim - znalazłem opis udziału w wystawie światowej w Paryżu 1900 niejakiego GF Jacota - czy moglibyście przybliżyć tę treść w jęz. polskim??? To moment, gdy tworzyła się legenda, więc chyba warto...
Za synów w armii w PRL dostawało się nagrody? Sądziłem,że było to spełnienie zaszczytnego obowiązku A "praska wiosna" wygenerowała sporo "bohaterów", których należało nagrodzić (a Primami nie wypadało).
Masz całkowitą rację - pisałem z perspektywy rzeczywistości dzisiejszej Z tym Famosem to świetna historia - mam Nisusa z grawerką za przejechanie 100.000 km od Fab Famos i szukałem informacji na ten temat - dzięki! Wracając do Doxy MON - jak sądzicie, za co dostawało się takie nagrody? To artefakt z lat 60-tych więc era gomułkowska. Może za "praską wiosnę"?
Dzięki Generale! Zresztą Leszek już kiedyś mianował Cię Marszałkiem bodajże (i słusznie) Dzięki też Leszku za to,że uprzedziłeś mnie kwieciście Przy okazji podzielę się też tutaj tym, co nie od dzisiaj gnębi mnie. Mam sporo kieszonkowych Zenków, ale takiego kalibru w kieszonkowym jeszcze nie spotkałem - przypomina mi naręczny 12-4-P. Numer werku wskazuje w przybliżeniu na początek drugiej dziesiątki XX w., więc sporo wcześniej niż powyższy kaliber (lata 40-te).
Sorry za jakość zdjęcia, ale jestem tak ciekaw waszej opinii,że je wrzucam jeszcze dziś Mam sporo kieszonkowych Zenków, ale takiego kalibru w kieszonkowym jeszcze nie spotkałem - przypomina mi naręczny 12-4-P. Numer werku wskazuje w przybliżeniu na początek drugiej dziesiątki XX w., więc sporo wcześniej niż powyższy kaliber (lata 40-te).
Nie jestem absolutnie specem od naręcznych chrono, ale pokaże co mam - trochę bardziej "vintydżowo" niż poprzednicy - REPCO Nicoleta na Valjoux 22: Nie byłby sobą, gdybym nie wtrącił czegoś kieszonkowego - tak dla urozmaicenia
Absolutna racja - a my mamy do czynienia najczęściej z symbolami dwóch ideologii - z Zachodu i Wschodu... Mam jednak wrażenie,że "zwiezda" mniej nas rażą niż ten drugi symbol. Ach, te zegarki z symbolami na tarczach, nalepianymi dla podniesienia wartości historycznej (SS, HJ, WH itp) Bywalcy na alledrogo pewnie wiedzą o czym myślę.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.