Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Grigoris1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1810
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grigoris1

  1. Tak tarcza jest taka sobie, ale na żywo da się wytrzymać (zwłaszcza,że póki co nie mam czasu na poszukiwania lepszej). Na tym zdjęciu chyba lepiej widać stan mechanizmu - wkręt od kamienia jest OK.
  2. @RAF7 - DZIĘKI za słowa otuchy Koperta jest śliczna i ma niewielkie ślady użytkowania - a i śladów po mocowaniu innego mechanizmu brak - wierze więc mocno w Twoje słowa i zegarek uznaje kompletnym ... tylko mechanizm tak szlifowany muszę oglądać w ciemnych okularach bo strasznie świeci w oczy
  3. Przy okazji - cytowany powyżej SB dotarł do mnie w pięknej kopercie - Keystone J Boss 25 Years z grawerunkiem na deklu i na ramce czyli klasa wysoka... ale od Howarda, Boston - to 16s i jeśli ktoś poszukuje takiej, to mogę odstąpić.
  4. Zgodnie z obietnicą pochwalę się South Bendem - to pierwszy mój zegarek tej marki i szybko zrozumiałem wszystkie swoje zaniedbania z nią związane
  5. @Paweł - świetne miejsce na taki materiał - super @Sławek - piękne obydwa - gratulacje
  6. ... to ja dodam,że nie była to najtańsza marka GFJ, bo Diogene są i cylindry, ale też bardzo dobrej klasy zegarki "pełnokamieniowo-ankrowe" - mam i będę go bronił
  7. Rynek to wywrócił świat sowiecki z ciągłym brakiem wszystkiego Widziałem kilka produktów GFJ z okresu końcowego czyli pocz. XX w. i tam były stosowane kalibry już bardziej "zenitowskie" i coś z nich było tutaj w oryginale. ...i przy okazji mała zagadka - czy komuś coś mówi takie oznaczenie na GFJ?
  8. Z argumentem "rosyjskim" trudno polemizować - pewnie jednak ktoś złożył ten zegarek z dwóch innych - w GFJ zdarzały sie mechanizmy niesygnowane, zgoda, ale nie sygnowane inną marką.
  9. Zegarki Diogene sygnowane były na mechanizmie i kopertach, a i na tarczy się zdarzało - w omawianym przypadku i mechanizm i koperta są mniej-więcej z tego samego okresu i nawet z tej samej "fabryki", co nie daje jednak spójnej całości.
  10. Stan, jak stan, ale widzę tutaj ciut większy problem - wg mnie mechanizm nie jest od tego zegarka - Diogene to ten sam producent, ale marka już zupełnie inna - Mamy więc do czynienia z rodzajem pasówki.
  11. Dzięki - liczyłem na Twój właśnie wpis, jako prezesa klubu S Bend
  12. ... najlepiej szukać jeszcze w wątku dla Kieszonkowców - tam wrzuć tę Minervę
  13. Po tym Veritasie jest mi ciężko na duszy Pochwalę się South Bendem 291 - niestety jeszcze w drodze do mnie:
  14. W znanym nam wszystkim źródle, przy GF napisane jest: "Grosjean Freres, Uhrwerke, Gehäuse; La Chaux-de-Fonds, Schweiz; auch Longines-Vertreter - odpowiedź jest w "Longines-Vertreter"
  15. Dla uwiecznienia tego pięknego zegarka umieszczam go tutaj - niestety po uwiecznieniu idzie pod młotek... Longines "private label" Charlesa Grottendieck z Brukseli dla dworu królewskiego.
  16. Grigoris1

    Wasze zegarki ZENITH

    Piotr oczywiście ma rację - ale biorąc pod uwagę nawet 10-letnią tolerancję wychodzi nam 1924 r. Zwrócić uwagę należy na tarczę, która wg mnie jest dorabiana (Paweł też to podejrzewa) - nie jest to fabryczny produkt Zenitha. Ktoś wpasował do koperty Zenitha (oryginalnej, ale młodszej) starszy mechanizm, dorobił tarczę i wyszedł całkiem zgrabny zegarek - jest takich na rynku trochę. Może to przykre, ale wielce prawdopodobne.
  17. Grigoris1

    Wasze zegarki ZENITH

    Według numeracji to mechanizm z 1914 r. - patrząc na styl koperty musi być to pasówka - w tamtych czasach koperty miały kształt zegarka kieszonkowego bez "kominka" z dodanymi uszkami na pasek, bo z "kieszonek" były przerabiane. No i emaliowane tarcze. Dorzuć zdjęcie tarczy i wtedy będziemy wiedzieć więcej. Kaliber jest dość stary więc być może lepiej znajdź dobrego zegarmistrza, który wałek dorobi/dopasuje, bo na zatoce łatwiej znaleźć wałki do kalibrów młodszych - tak wg mnie.
  18. ...ach te leżące samotne sztuki... dobrze,że docierają do Polski! Nie jestem fachowcem od zegarków z XIX w., ale na pewno zegarek z duplex-wychwytem i centralnym sekundnikiem pospolity nie jest. Dla mnie to produkt lepszy od produktów L. Brandta z końca XIX w. - na pewno ciekawsze rozwiązanie i pięknie zdobiony werk, który nabierze blasku po czyszczeniu. Pytałem o kamień, bo to element nie tylko funkcjonalny ale też upiększający ten mechanizm - a duże rubiny na balansie były często stosowane w takich zegarkach. Jak tylko dotrze i nabierze blasku to koniecznie pochwal się efektem!
  19. Duplex we własnej osobie W Chinach takie lubili w XIX w., choć nie tylko tam oczywiście - śliczność. Czy kamień jest na balansie?
  20. A tam od razu cyka... Póki co jest "wisiorkowy"... i czeka w kolejce na balans.
  21. Uwielbiam takie pamiątki historyczne - rewelacyjna rzecz Mój też już gdzieś pokazywałem, ale tutaj jest specjalne miejsce - cylinder z Janem Amorem Tarnowskim - niestety nic więcej o nim nie wiem:
  22. Trafione w dziesiątkę, dzięki Umieściłem go jednak aby pokazać wiele uszlachetniajacych modyfikacji: regulacji, bimetalicznego balansu, złotych kół, szatonów, dodatkowych kamieni, niklu, szlifu etc., etc....
  23. Dodam, tak dla utrzymania tematu goliathowego... "mały" ma 52mm...
  24. @janekp - OGROMNE dzięki za udostępnienie tego materiału! Kilka fotek... ... czyli tak jak w Łańcucie, tylko zegarków więcej Zbiór bardzo efektowny - zastanawiam się tylko jakim kluczem posługiwał się autor wystawy - trochę tutaj zamieszania...
  25. Gigantyczne wrażenie - mam podobny, tyle że z rzymskimi cyframi - piękny mechanizm! ...z innej beczki: ... wrzucę kolejny zagadkowy mechanizm manufaktury Montoz:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.