Nie chce mi się polemizować na ten temat ale sprawdzanie paczki przed odbiorem na osobności w "kabinach" bez świadków to bzdura.Założmy, że zamawiasz 2 zegarki, wchodzisz do kabiny lub na zaplecze i na osobności "kulturalnie" sprawdzasz paczkę bez świadków. Są 2 zegarki. Jeden wkładasz do kieszeni a drugi zostawiasz i mówisz, że dziękujesz, nie odbierasz, rezygnujesz. Nie musisz podawać przyczyny. Nikt nie wie co i ile było w paczce więc odsyłają paczkę z jednym zegarkiem do gościa a gość szuka wiatru w polu. "Panie, jakie dwa zegarki???? Jeden był jak w kabinie otwierałem paczkę". Pewnie na poczcie zgubili. Przesyłkę za pobraniem ze sprawdzeniem zawartości zawsze otwiera się w obecności czy kuriera, czy listonosza, czy pracownika poczty. Nie ma innej możliwości. Dostajesz paczkę, sprawdzasz, pasuje, płacisz do ręki. Za pobraniem bez sprawdzania zawartości odwrotnie. Płacisz do ręki, dostajesz paczkę, sprawdzasz sobie wtedy na osobności lub z rodziną czy to zegarek czy też puste pudełko.