Po co dają 3500 jak sprzedają za 2600? Może chcą wywołać efekt u klientów, że wygrali tak dużą zniżkę i żeby poczuli się wyjątkowo? Z drugiej strony są tacy, co wchodzą do TT i mówią "ten" i nie pierdzielą się w zniżki, bo ich nie potrzebują. Może jednak to działać w dwie strony, bo jak ktoś widzi cenę 3500 to może tyle nie mieć ale 2600 może już znaleść ale nie wiedząc o takich negocjacjach nie wchodzi do sklepu. Pewnie piniondz się u nich zgadza a działanie takie mają obliczone i na 100% krzywdy sobie tym nie zrobią.