Dzięki. W zachowaniu stanu pomógł mu długoletni odpoczynek. Niestety tarcza ma rysy -> po rozkręceniu zegarka okazało się, że tarcza jest luźna. W pierwszej chwili myślałem, że nóżki są urwane, ale tarcza był niedokręcona. Pamiętam, że pękła w nim sprężyna i zegarmistrz pewnie oprócz prostej wymiany sprężyny zrobił mu cały przegląd (data na deklu 24.VI.1981) i widocznie nie dokręcił śrubek mocujących tarczę. Potem pewnie z ciekawości go rozkręciłem i rozwaliłem włos balansu (był wyrwany), i zegarek trafił w 82r do szuflady - wiem, że to musiał byc 82r bo wtedy ojciec kupił sobie i mi zegarek z melodyjkami. I na koniec ciekawostka - zegarek po 2 tygodniach działania przyśpieszył o 5 sekund