Takie Casio wozili w latach 90-ych na kilogramy w walizkach... Moim zdaniem nawet jak sprawny nie jest warty więcej niż 50PLN i to dla hobbystów, bo nikt inny tego w ogóle nie kupi. A skąd zainteresowanie tym cudem techniki? Pewnie sam sprzedajesz heh???
Ja nie jestem specjalistą w dziedzinie zegarków mechanicznych... Coś tam jednak poczytałem. Z tego co dowiedziałem ETA 6497 to mechanizm może mało wyrafinowany, obecnie nawet przestarzały, ale niezawodny, solidny. No i Unitas napędzał wiele pokoleń zegarków. Wydaje mi się że Atlantic w pewnym sensie chciał uhonorować w modelu jubileuszowym ten popularny i stosowany wielokrotnie w swojej historii mechanizm. Przy tym nawet chyba specjalnie podkreślił jego prostą formę unikając zdobień na szkielecie.
Dziękuję, miło że nie tylko mnie przypadł do gustu! Faktycznie na statycznym zdjęciu trudno złapać urok tego zegarka. Lustrzany chrom na indeksach i wskazówkach powoduje odbicia i refleksy przy najmniejszym ruchu, dzięki czemu cała tarcza nieustannie "żyje" i zmienia wygląd w zależności od otoczenia. Proszę bardzo. Wybaczcie tylko jeszcze nie ściągniętą folię ochronną... Szkielet jest pozbawiony "bajeru" w postaci genewskiego szlifu. Ciekawe czy to zwykła oszczędność czy też zamysł "artystyczny"? W międzyczasie znalazłem recenzję tego modelu na naszym portalu z bogatym materiałem zdjęciowym. W każdym razie zdjęcia zapewne lepsze niż moje, także jakby kogoś ciekawiły inne detale to zapraszam. Co prawda dotyczy wersji w "negatywie" ale spodnia część jest identyczna: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/152479-atlantic-worldmaster-1888-%E2%80%9Elusso%E2%80%9D-unitas-529504145r/
Co prawda Atlantic świętuje 130-o lecie, ale mnie się udało cofnąć w czasie i znaleźć w sklepie trochę starszy model. Wyczyn spory, bo limitacja tylko 188 sztuk! Przeleżał się trochę, ale wyraźnie czekał na mnie... Worldmaster 1888 Lusso na klasycznym mechanizmie Unitas:
PRW-60 to nowinka i cena ok 1800 nie wydaje mi się wygórowana za 3-sensora ze wskazówkami. Jak trochę większy rozmiar jest dla ciebie akceptowalny to starsza seria 6000 jest tańsza (np od 1300,- za PRW-6100 na eglobal i 1600,- za PRW-6600 w timetrendzie).
Dziś miałem okazję dokładnie obejrzeć i przymierzyć. Ogólne wrażenie super! Bardzo fajnie wykonany, przy tym czytelny wyświetlacz. Mimo że mi się podoba i myślałem o zakupie, to muszę przyznać że jego rozmiar chyba przekracza moją zdolność akceptacji dla zegarka... A lubię duże, na codzień noszę przecież GPW.
Moim zdaniem modowanie dość rzadkiej i oryginalnie wyglądającej edycji pachnie profanacją i obniża wartość zegarka... Dobrze że jest działanie odwracalne heh.
24 minuty, ale z rozdzielczością do 5/100 sekundy, a nie całej sekundy... Moim zdaniem to akurat zaleta GPW-1000. Pomijam tu już wrażenia estetyczne, kiedy wskazówka sekundowa zasuwa po tarczy! A timer w 1000ce też jest 24-godzinny.
Telefon to obecnie świetna sprawa, może zastąpić zegarek, mapę, radio, telewizor i co tam jeszcze chcecie. Ale jak się wyładuje w terenie to kaplica. Zegarek jest nie tylko lekki, poręczny, wodoodporny etc, ale można go naładować światłem jak będzie potrzeba.
Wskazówki godzinową i minutową da się skorygować - jest na to procedura. Z sekundnikiem nie da się nic zrobić niestety (chyba że u zegarmistrza). https://www.youtube.com/watch?v=RzyAvIz6tZE
W GPR-B1000 siedzi potężny akumulatorek CLB3032 o pojemności 200mAh (nominalne napięcie 3,7V). Dla porównania GW-9400 ma popularny w większości modeli Casio CTL1616 o pojemności... 18mAh (2,3V). Także różnica w czasie naładowania nikogo nie powinna dziwić, a w połowie naładowany GPR-B ma jakieś 5x więcej energii niż GW w stanie full... Przy tym bateria CLB ma znacznie większą żywotność, określaną na 500 pełnych cykli naładowania (CTL tylko na 100).
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.