Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mike S

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2663
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Mike S

  1. Taka historyjka na piątkowy wieczór, dla niektórych pewnie bez znaczenia, ale mnie to zainteresowało. Szczepan Twardoch (raczej nie muszę przedstawiać, a kto nie zna ten wygoogla ) wrzucił dzisiaj na insta swoją kolekcje zegarków - 2 Vintage Omegi, Longines, oraz Raketa 24h
  2. A ja od jakiegoś czasu spotykam się z przewagą dobrych opinii, które własnym doświadczeniem mogę potwierdzić . A no i gratuluje, fajny model wybrałeś .
  3. Z tym allegrowiczem to różnie bywa, ale czasami trafiają się u niego perełki. Trzeba raczej dobrze wiedzieć co się kupuje od niego.
  4. W tym konkretnym przypadku to tego pierwszego faktycznie można dać na serwis, chodziło mi raczej o szerszy kontekst stwierdzenia "pamiątki po dziadku" bo widziałem je już w odniesieniu do zegarków po które nie warto się schylić chociażby je za darmo rozdawali .
  5. Zawsze się zastanawiam jak - co jak dziadek przypadkowo wszedł w posiadanie tych zegarków, może wcale ich nie lubił, traktował je zupełnie użytkowo po czym wrzucił do szuflady i chciał zwyczajnie o nich zapomnieć - czy to też warta trzymania pamiątka? Nie popadajmy w przesadę, sam mam po dziadku kilka ciekawych zegarków o które widzę, że dbał i na pewno zależało mu na tym aby ktoś je w przyszłości odziedziczył, ale było też kilka zajechanych szrotów ze zbitymi szybkami i wytartymi kopertami - trzymać to? Ja nie widzę w tym sensu . Takie moje przemyślenie, bo coraz częściej widzę komentarze w stylu - rzeczy po dziadku to świętość i nie waż się nikomu ich sprzedać ani wyrzucić, mój dziadek zostawił po sobie stare garnitury, koszule itp - nie róbmy na siłę ze wszystkiego pamiątek . Ktoś też kiedyś napisał, że gdyby nie osoby sprzedające zegarki, które najprawdopodobniej pochodzą po zmarłych bliskich to byśmy nie mieli czego pokazywać w nowych nabytkach .
  6. Chyba jednak pomyliłeś to forum z jakimś inny, bo tu kazdy trzyma sie zakazu podejmowania sie wyceny. Btw. To kwarc?
  7. @liscak - popatrz kilka postów wyżej, opisałem tam wszystko
  8. Myśle, ze braki w kontroli jakości , ale na WUS czytałem, ze ten model tak juz miał . Nie wiem, rozpuściła sie i rozpłynęła po tarczy.
  9. Na tarczy rozpuściła sie luma, ale to nadało mu charakteru, a generalnie to zegarek jest ze mną od stanu NOS i gdyby nie to, ze sporadycznie go zakładam to dalej mógłby za taki uchodzić - stan jest idealny .
  10. Kwiatek z ruskiem na nadgarstku? Ściema, widać, że to nie jego ręka . Świetnie wygląda na tym perlonie, zazdroszczę strasznie tej 24h .
  11. Wszystkie radzieckie zegarki miały kalendarze w języku dopasowanym do języka tarczy, jeżeli tarcza jest opisana w języku angielskim to kalendarz rownież powinien być w tym języku, to nie Seiko z podwójnym kalendarzem . Teoretycznie zdarzają sie zegarki z kalendarzem w innym języku niż tarcza i pewnie znajda sie osoby, które stwierdza ze tak wyszedł z fabryki, ale podchodziłbym do tego z dystansem .
  12. Jak już sprzedasz i bedziesz chciał kupić tego Balticusa o którym pisałeś to daj znac , myśle że bedziesz mógł na tym skorzystać .
  13. Super pasowka, bardzo mi sie podoba ta tarcza .
  14. Mam mieszane uczucia co do tego zegarka . Z jednej strony prezentuje się nieźle, z drugiej to kwarc z "pożyczonym" designem. Trochę się biłem z myślami, czy go nie próbować gdzieś dostać, ale zdecydowałem, że wolę dołożyć i kupić coś innego. To takie moje przemyślenia, niemniej masz się czym cieszyć, z pewnością niejednemu właścicielowi sprawia on olbrzymią radość .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.