Zawsze się zastanawiam jak - co jak dziadek przypadkowo wszedł w posiadanie tych zegarków, może wcale ich nie lubił, traktował je zupełnie użytkowo po czym wrzucił do szuflady i chciał zwyczajnie o nich zapomnieć - czy to też warta trzymania pamiątka? Nie popadajmy w przesadę, sam mam po dziadku kilka ciekawych zegarków o które widzę, że dbał i na pewno zależało mu na tym aby ktoś je w przyszłości odziedziczył, ale było też kilka zajechanych szrotów ze zbitymi szybkami i wytartymi kopertami - trzymać to? Ja nie widzę w tym sensu . Takie moje przemyślenie, bo coraz częściej widzę komentarze w stylu - rzeczy po dziadku to świętość i nie waż się nikomu ich sprzedać ani wyrzucić, mój dziadek zostawił po sobie stare garnitury, koszule itp - nie róbmy na siłę ze wszystkiego pamiątek . Ktoś też kiedyś napisał, że gdyby nie osoby sprzedające zegarki, które najprawdopodobniej pochodzą po zmarłych bliskich to byśmy nie mieli czego pokazywać w nowych nabytkach .