Dwanaście lat na forum, przerobiłem różne zegarki, od kwarcowych po automatyczne, i chyba w końcu nadszedł czas, aby zacząć się nimi cieszyć, a nie gonić za kolejną dawką zegarkowej dopaminy – a wiadomo, pokus jest sporo. Czas zweryfikuje, co z tego wyjdzie. Poza tym jestem zadowolony z tego, co mam. Kiedyś marzyłem o pomarańczowej Doxie, a z czasem nie wiadomo skąd taka gromadka się zebrała. Dziś udało się zrobić foto wszystkim zegarkom, co rzadko się zdarza.