Wszystko prawda co piszecie. Dodatkowo powiem, że jeśli ktoś nie miał nigdy psa, to nie bardzo też wie, na co się pisze. Wszystko wychodzi dopiero w praniu. Dlatego mamy tak wiele porzuceń, zwłaszcza w okresie poświątecznym, gdzie kupiło się pieska w amoku świątecznych zakupów ukochanemu syneczkowi czy córeczce pod choinkę, a potem okazało się, że to nie miś pluszowy. Najgorsze co można zrobić zwierzęciu to znęcać się lub porzucić... Ja miałem w młodości pieska i teraz nie za bardzo chciałem kolejnego. Ale rodzina (żona z córką) mnie przegłosowała. Co do córki, która obiecywała, że będzie się psem zajmować ponad wszystko, nie miałem złudzeń, że szybko skończy się zapał Oczywiście miałem rację. Bardziej bałem się, że skończy się też żonie, a ponieważ dużo pracuję w domu, to cały obowiązek spadnie na mnie. Na szczęście tak się nie stało. Żona, która nigdy nie była zagorzałym miłośnikiem psów, polubiła naszego psiaka niesłychanie. Zajmuje się nim z pasją i bez jęknięcia. Chętnie jej pomagam i najczęściej razem wychodzimy na długie spacery. Jak widać ma to też dobre strony dla scalania rodziny. Żona ma plan, żeby przeszkolić psa do zadań specjalnych w terapii dzieci z autyzmem i innymi problemami. Wydaję mi się, że nada się do tego doskonale. Lubi dzieci i zabawę z nimi. Lubi też szkolenia i pracę. W tej chwili mam tylko jednego kota i psiaka. Pies na plaży w tym roku był w siódmym niebie Kąpiele do woli... bieganie do woli... kopanie dołów bez konsekwencji... ...tylko po całym dniu, najczęściej był rozjechany nieco A tu wspólnie włączyli chłodzenie... Najzimniejsze miejsce w domu Jeśli chodzi o klatkę dla szczurków, to poczytaj tutaj: https://www.elfiasfora.pl/klatka-szczura/